„Zyski polskich banków mogą wzrosnąć do rekordowych poziomów w 2010 roku dzięki odbiciu gospodarki i rozwiązaniu problemów firm ze stratami, związanymi z opcjami walutowymi. Kondycja finansowa polskich firm znacząco się poprawiła i najgorsze jest już za nimi” - powiedział prezes ING Banku Śląskiego Brunon Bartkiewicz w wywiadzie dla agencji Bloomberg. Według prezesa ING BSK łączny zysk netto sektora w 2010 r. może dorównać lub przekroczyć rekordowy zysk w wysokości 13,9 mld zł zanotowany w 2008 r.
“Ryzyka na pewno istnieją, ale na wiele z nich jesteśmy przygotowani, łącznie ze wzrostem bezrobocia, zagrożeniem związanym z dużą zmiennością złotego i techniczną korektą na warszawskiej giełdzie. Żadne z tych ryzyk nie powinno mieć miejsca w krótkim terminie"- uważa prezes.
Dużym zagrożeniem dla sektora bankowego jest spodziewany wzrost kredytów w sytuacji nieregularnej. Jakość kredytów detalicznych zależy od stopy bezrobocia, która niewątpliwie będzie rosła, choć wzrost nie będzie gwałtowny. Według szefa ING BSK jest bardzo prawdopodobne, że udział złych kredytów w całym portfelu przekroczy 10 proc. Według KNF na koniec czerwca udział ten wyniósł 6,3 proc.
Bartkiewicz prognozuje, że akcja kredytowa będzie stabilizowała się w trzecim kwartale i zacznie rosnąć w końcu roku. Depozyty będą rosły w wolniejszym tempie w związku ze wzrostem bezrobocia i przesunięciem środków klientów do funduszy inwestycyjnych, natomiast firmy będą wykorzystywały środki na rozwój.