Okres między zamówieniem a dostawą chipów wydłużył się w kwietniu do 17 tygodni, wynika z analizy przeprowadzonej przez Susquehanna Financial Group. Jest najdłuższy od 2017 roku, do kiedy sięgają porównywalne dane. Analitycy oceniają, że sytuacja stała się krytyczna. W ostatnim czasie problemy pogłębiło nasilenie pandemii na Tajwanie, jednym z głównych centrów produkcji chipów.
- Istotne wydłużenie czasu dostaw dotyczy wszystkich kategorii produktów - powiedział Chris Rolland, analityk Susquehanna.
Zwrócił jednocześnie uwagę, że wydłużony czas dostaw często zachęca klientów do “złych zachowań”, m.in. gromadzenia nadmiernych zapasów czy zawyżania zamówień.

Producenci aut szacują, że z powodu braku elementów półprzewodnikowych nie zrealizują w tym roku sprzedaży łącznej wartości 110 mld USD. Negatywnie odbije się to na wzroście gospodarczym i zatrudnieniu.
- Wydłużony czas dostaw często zachęca do złych zachowań klientów, w tym gromadzenia nadmiernych zapasów czy zawyżania zamówień – powiedział Rolland.