Rekordowy odsetek firm boryka się z zatorami

Dynamika rozwoju MSP może się nieznacznie poprawić w najbliższym czasie. Problemem nadal są zatory płatnicze.

Małe i średnie firmy mają nadzieję, że najgorsze już za nimi — wynika z trzeciej fali badania Bibby MSP Index, przeprowadzonego na grupie 450 firm zatrudniających od 10 do 249 osób.

Wskaźnik ukazujący tendencje i najbardziej prawdopodobny kierunek zmian w MSP wzrósł o 2,2 pkt, do 54,4 pkt w stosunku do ostatniej edycji badania z września ubiegłego roku, co może oznaczać, że kolejne 6 miesięcy przyniesie niewielką poprawę w dynamice rozwoju przedsiębiorstw. Kondycja ekonomiczna dużej części badanych firm w minionym półroczu pogorszyła się (34 proc.), a nieco mniej podmiotów (21,8 proc.) odnotowało jej poprawę.

Połowa firm negatywnie prognozuje klimat ekonomiczny w nadchodzących 6 miesiącach, ale jednocześnie 54 proc. w tym czasie liczy na wzrost zamówień i polepszenie płynności. 39 proc. badanych oczekuje wzrostu sprzedaży — głównie przedsiębiorcy z branży transportowej, budowlanej, handlowej i usługowej.

Na gorszą sprzedaż przygotowują się producenci i przedsiębiorcy prowadzący działalność klasyfikowaną, jako pozostała. Z badania wynika, że firmy w mniejszym stopniu będą korzystać z zewnętrznego finansowaniai nie zamierzają inwestować. Istotnym czynnikiem, który blokuje ich rozwój, są zatory płatnicze.

— Przedsiębiorcy najczęściej odpowiadają, że najbardziej boli ich konkurencja, potem obowiązki administracyjne, a w dalszej kolejności zatory płatnicze — twierdzi Tomasz Rodak, ekspert ds. restrukturyzacji i zarządzania należnościami w Integral Collections.

Według 36 proc. przedsiębiorców w ostatnich 6 miesiącach opóźnienia w płatnościach się nasiliły. Aż 82,7 proc. firm zadeklarowało, że w tym okresie doświadczyło tego problemu.

— To najgorszy wynik od początku naszego badania — podkreśla Krzysztof Kuniewicz, dyrektor generalny Bibby Financial Services.

Zaniepokojone tym wynikiem Bibby postanowiło sprawdzić, co dla przedsiębiorców oznacza opóźniona płatność. Największa liczba badanych (prawie 32 proc.) klasyfikuje tak faktury 30 albo więcej dni po terminie zapłaty. Jednocześnie 31 proc. przedsiębiorców podejmuje działanie w celu ich odzyskania, dopiero kiedy pojawia się realna groźba utraty płynności.

— Dzieje się tak, ponieważ wymaganie zapłaty w małych firmach jest postrzegane jako postawa roszczeniowa. Boją się one utraty kontrahentów. Natomiast kiedy dojdzie już do rozmowy okazuje się, że te obawy były nieuzasadnione — tłumaczy Tomasz Rodak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Rekordowy odsetek firm boryka się z zatorami