Pod koniec lutego w raporcie za IV kw. Comarch raportował 115,6 mln zł zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej, 154,5 mln zł zysku operacyjnego i 1,44 mld zł przychodów. W opublikowanym w środę wieczorem raporcie rocznym zysk netto spadł do 104,9 mln zł, zysk operacyjny do 143,4 mln zł, a przychody pozostały na niezmienionym poziomie.
Korekty wyników w raporcie rocznym vs. po czterech kwartałach się zdarzają. Jednym z czynników, który wpłynął na obniżenie wyników informatycznej spółki były odpisy na należności. Po publikacji raportu za IV kw. grupa zdecydowała się zawiązać 6,05 mln zł rezerwy na należności po analizie wpływu epidemii Covid-19 na sytuację gospodarczą i finansową niektórych klientów.
Spółka w marcu sygnalizowała możliwy przejściowy spadek sprzedaży na niektórych rynkach w związku z pandemią. Obecnie twierdzi, ze jest dobrze przygotowana na tę sytuację.
„Mając na uwadze bieżącą sytuację w Polsce i na świecie, podkreślam, że Grupa Comarch jest bardzo dobrze przygotowana do działania także w warunkach spodziewanego spowolnienia gospodarczego spowodowanego epidemią Covid-19. Jestem przekonany, że dzięki bardzo dobrej sytuacji finansowej, znacznej dywersyfikacji produktowej, branżowej i geograficznej swojej oferty oraz zaangażowaniu pracowników Comarch będzie w stanie w nadchodzących okresach wzmocnić swoją pozycję rynkową jako globalnego dostawcy rozwiązań IT, ku satysfakcji klientów, pracowników, akcjonariuszy i całego otoczenia społeczno-gospodarczego” – napisał prezes Comarchu Janusz Filipiak w liście do akcjonariuszy.
Niezależnie od korekty wyników w sprawozdaniu rocznym informatyczna grupa miała rekordowy rok. Rekordowe okazały się też wynagrodzenia zarządu. Cały zarząd Comarchu zarobił w ubiegłym roku blisko 24 mln zł wobec 20,4 mln zł rok wcześniej. Prezes Janusz Filipiak, słynący z najwyższego uposażenia wśród prezesów giełdowych spółek, zarobił w Comarchu i jednostkach stowarzyszonych łącznie blisko 15 mln zł vs. 12,4 mln zł w 2018 r. Kwota ubiegłorocznego wynagrodzenia nie uwzględnia blisko 3 mln zł tytuły dywidendy wypłaconej przez informatyczna spółkę.
Najwyższą dynamikę wynagrodzeń w zarządzie Comarchu zanotował odpowiadający za sektor telekomunikacyjny Marcin Dąbrowski, którego uposażenie wzrosło łącznie do 1,7 mln zł z 0,6 mln zł rok wcześniej. To o tyle ciekawe, że wiceprezes w styczniu niespodziewanie zdecydował o rozstaniu z Comarchem.