Relaksy jednak dla grupy Wiesława Wojasa

Magdalena Brzózka
opublikowano: 05-02-2009, 00:00

Rada Nowego Targu nie zgodziła się, by designerka wykorzystała nazwę miasta w marce butów sprzed lat.

Rada Nowego Targu nie zgodziła się, by designerka wykorzystała nazwę miasta w marce butów sprzed lat.

Walka o zakurzoną markę popularnych w PRL butów Relax trwa. Na razie jest 1: 0 dla nowotarskiej firmy Wojas, ale polska designerka Magdalena Gacek nie składa broni.

Przypomnijmy: Magdalena Gacek złożyła wniosek do urzędu patentowego o rejestrację znaku Relaks-Nowy Targ. Po niej znak Relaks-Podhale postanowił zastrzec obuwniczy Wojas. Na prośbę urzędu patentowego designerka zwróciła się do rady Nowego Targu o zgodę na korzystanie ze znaku towarowego z nazwą miasta. Rada odmówiła. Dlaczego?

Marcin Jagla z urzędu miasta powołuje się na przepis prawa własności przemysłowej: nie udziela się praw ochronnych na znaki zawierające elementy geograficzne prawdziwe w sensie dosłownym co do terytorium, regionu lub miejsca, z którego towar pochodzi, które mogłyby wprowadzić odbiorców w błąd, że towar pochodzi z innego, słynącego z danych wyrobów terenu.

— Magdalena Gacek nie prowadzi działalności na terenie Nowego Targu i miasto z przyznania jej możliwości korzystania ze znaku nie będzie miało żadnych bezpośrednich korzyści, jak np. powstanie nowych miejsc pracy. Poza tym na tym terenie istnieje już firma obuwnicza, która zabiega o znak towarowy Relaks — wyjaśnia Marcin Jagla.

To nie koniec argumentów władz miasta.

— Jej plany wychodziły daleko poza obuwie, designerka chciała wykorzystać nazwę Relaks do oznaczenia około 60 różnych kategorii produktowych m.in. sportowych kasków ochronnych, okularów, biżuterii, spinek do krawatów, parasoli, pasków, toreb czy bielizny. To jest marka obuwnicza i wyłącznie z tym produktem powinna być kojarzona — mówi Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego Targu.

Magdalena Gacek nie przejęła się werdyktem. Twierdzi, że decyzja rady wcale jej nie blokuje. Zapowiada, że i tak zrealizuje swój plan wskrzeszenia Relaksów.

— Urząd nie ma praw do znaku tylko dlatego, że występuje w nim nazwa miasta. Proces rejestracji znaku nie został zakończony, a mój projekt jest w toku — mówi designerka.

Urząd Patentowy jest jednak innego zdania.

— Odmówimy rejestracji znaku towarowego zawierającego nazwę polskiego miasta, jeżeli zgłaszający nie wykaże się uprawnieniem, w szczególności zezwoleniem właściwego organu, na używanie oznaczenia w obrocie — mówi Julita Łoniewska z Urzędu Patentowego.

Magdalena Gacek może odwołać się od decyzji rady. Jednak nie ujawnia, czy skorzysta z tej możliwości. Co na to właściciel spółki Wojas?

— Decyzji rady miasta nie komentuję. Relaksy z mojej firmy pojawia się w sklepach zapewne pod koniec roku — mówi Wiesław Wojas

I nie wyklucza jakiejś formy współpracy z designerką, o ile ona będzie tego chciała.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Brzózka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy