Relpol nie wróci do strat

KMK
opublikowano: 2012-06-15 00:00

Spółka chce poprawić rentowność. Sprzyja jej spowolnienie w Chinach.

Relpol, producent przekaźników elektromagnetycznych z GPW, ma za sobą ciężki okres. Od 2007 do 2010 r. miała straty. Rok temu było lepiej — zysk netto wyniósł 6,9 mln zł. Efekty przyniosła restrukturyzacja z 2010 r.

— Główne działania dotyczyły zamykania nierentownych spółek zależnych, renegocjacji umów z odbiorcami i dostawcami oraz zmian technologicznych i organizacyjnych — mówi Rafał Gulka, prezes Relpolu.

Wynikom szkodziła konkurencja tanich dostawców ze Wschodu. W tym roku gospodarka Chin spowalnia, na czym zyskują firmy z Europy.

— Na rynku chińskim ceny rosną, a terminy dostaw są coraz dłuższe. Wyroby Relpolu zyskują na cenie, jakości i terminach dostaw — twierdzi Rafał Gulka.

Poprawę wyników mogą pokrzyżować spowolnienie w Europie i duża zmienność na rynku walut. Ponad 60 proc. przychodów pochodzi z eksportu, głównie do strefy euro.

— Niekorzystne dla spółki są wahania kursów walut, a nie ich stały, choć wysoki, poziom. Wyższy kurs to wyższe koszty zakupu materiałów, ale również większe wpływy ze sprzedaży — mówi prezes Relpolu.

Relpol inwestuje w rozbudowę mocy w zakładzie w Żarach. Planowaną wydajność osiągnął zakład na Ukrainie, gdzie przeniesiono produkcję z Litwy. Zarząd nie oczekuje pogorszenia wyników.

— W wynikach za I kw. nie widać wyhamowania. Ten rok będzie dla spółki równie dobry jak poprzedni — mówi prezes.