Renault o polskim rynku aut elektrycznych

PAP, DI
opublikowano: 23-02-2019, 18:04

Polski rynek aut elektrycznych dopiero zaczyna funkcjonować, a sposobem na jego rozwój może być współpraca z firmami carsharingowymi. Napęd Diesla ma nadal przyszłość - ocenił dyrektor generalny terytorium East grupy Renault Timothy Manuel.

Manuel przyznał, że sprzedaż samochodów elektrycznych Renault w Polsce mogłaby być lepsza.

"To jest rynek, który jest jeszcze w powijakach. Mamy lekkie opóźnienie w stosunku do innych krajów Europy. Nie mówię tylko o Europie Zachodniej – przykład Węgier pokazuje, że niewielki kraj także może osiągnąć wielki postęp w liczbie samochodów elektrycznych" – przypomniał menedżer Renault East. W zeszłym roku francuska firma wypracowała 22-procentowy udział w rynku samochodów elektrycznych w Unii Europejskiej i utrzymała pozycje lidera w tym segmencie.

"Jako lider na rynku samochodów elektrycznych chcielibyśmy przyczyniać się do jego rozwoju. W ramach tego chcemy uruchomić działania wspierające wzrost. Mamy dwa główne priorytety – administracja państwowa i systemy samochodów współdzielonych. To kanały najszybszego rozwoju dla pojazdów elektrycznych " – tłumaczył dyrektor Renault.

Manuel zaznaczył, że koncern testuje obecnie w Europie różne modele współpracy z firmami carsharingowymi. Podstawową formą jest udostępnianie pojazdów, ale w niektórych krajach Renault jest udziałowcem lub samodzielnym operatorem usług współdzielenia samochodu.

W Polsce sprzedaje auta na rzecz firmy Traficar. W 2018 r. operator usług carsharingowych był jednym z kluczowych klientów francuskiego koncernu, a w lokalnej flocie firmy znajduje się obecnie 1600 samochodów Renault Clio.

"Współpraca z Traficar rozwija się bardzo dobrze. Widzimy, że firma ma wielką ochotę na rozwój i chcemy im w tym towarzyszyć. Na razie są to auta spalinowe, ale rozmawiamy z Traficar nad ofertą pojazdów elektrycznych" – ocenił Manuel.

W przeciągu ostatnich lat popularność aut z napędem Diesla spada. Eksperci cytowani przez agencję Bloomberga spodziewają się dalszego wzrostu podatku na olej napędowy. Opinia publiczna zaczęła zwracać się przeciwko silnikom wysokoprężnym ze względu na rosnące obawy o wpływ emisji spalin na zdrowie i środowisko. Jest to konsekwencja wybuchu afery dieslowej w 2015 r.

81a6d2b2-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

"Dieselgate wprowadził zamieszanie w umysłach konsumentów. Naszą rolą jest wyjaśnienie sytuacji (…) i zaproponowanie klientowi najmniej szkodliwego dla środowiska rozwiązania, zgodnego z jego potrzebami" – wskazał dyrektor generalny terytorium East grupy Renault.

"Patrząc szeroko – uważamy, że napęd Diesla ma jeszcze przyszłość. Wszystko jest kwestią sposobów wykorzystania – każdy nabywca ma określone potrzeby. Idealnymi klientami dla aut z napędem wysokoprężnym są ci, którzy dużo jeżdżą. Obecnie żaden silnik benzynowy ani elektryczny nie jest w stanie spełnić oczekiwań takich osób" – ocenił Manuel.

"Mobilność zawsze będzie obejmowała różne potrzeby. Będą osoby, które w dalszym ciągu będą potrzebować własnego pojazdu, ale i tacy, którzy będą woleli korzystać z samochodów współdzielonych czy transportu publicznego" – podkreślił przedstawiciel francuskiego koncernu.

"Renault jest jednym z podmiotów mobilności. To ekosystem który obejmuje też np. transport publiczny. Funkcjonujemy w nim i zamawiamy badania, jak to dla Kantar TNS, by pobudzić do myślenia i dyskusji, także z władzami" – zaznaczył menedżer Renault.

Grudniowe badanie Kantar TNS dla Renault Polska wykazało, że mieszkańcy polskich miast powszechnie zgadzają się, iż w Polsce smog to duży problem. 92 proc. osób wyraża opinię, że ludzie muszą zmienić swoje nawyki transportowe, mając na uwadze zanieczyszczenie powietrza i zmiany klimatyczne. Trzech na pięciu badanych deklaruje, że zwraca uwagę na kwestie związane z ochroną środowiska, wybierając środek transportu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy