Rencista trafił na ławę oskarżonych

Dawid Tokarz
opublikowano: 2007-07-03 00:00

Ruszył proces Janusza K. Tajemniczy inwalida jest oskarżony o wypranie prawie 25 mln zł, które mogły wyciec z PZU Życie.

Ruszył proces Janusza K. Tajemniczy inwalida jest oskarżony o wypranie prawie 25 mln zł, które mogły wyciec z PZU Życie.

Może dojść do przełomu w tzw. sprawie Wieczerzaka. Może to być także polski rekord w walce z praniem brudnych pieniędzy. O wszystkim zdecyduje proces, który ruszył przed krakowskim sądem. Oskarżonemu Januszowi K., oficjalnie utrzymującemu się z renty wysokości 1 tys. zł, prokuratura zarzuca wypranie prawie 25 mln zł!

Już półtora roku temu „PB” ujawnił, że śledczy zablokowali majątek Janusza K., wart ponad 13 mln zł. Opisaliśmy wtedy powiązania rencisty z upadłą krakowską spółką Code i nadużyciami w PZU Życie za prezesury Grzegorza Wieczerzaka.

Klasyka prania

Śledztwo zaczęło się od zawiadomienia Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF), który bada podejrzane transakcje na rynku finansowym. Do doniesienia GIIF załączył kilka tekstów „PB”, w których opisaliśmy wiele dziwnych wydarzeń wokół CMG Development, spółki zależnej Code, której prezesem i właścicielem w latach 2001-04 był Janusz K.

W czerwcu 2004 r. sprzedał on udziały w CMG za 24,6 mln zł warszawskiej firmie Consulting Plus. Organom ścigania udało się zablokować właśnie część pieniędzy z tej transakcji: około 11,6 mln zł i apartament w Juracie wart 2 mln zł.

Podejrzenie wzbudziło to, że Janusz K., który w latach 80. zajmował się nielegalną wymianą walut i miał problemy z prawem, a po 1989 r. prowadził kantor i potem handlował nieruchomościami, zachowywał się w sposób klasyczny dla osób piorących pieniądze: zaczął dzielić je na mniejsze kwoty i przelewać na konta własne i członków rodziny. Aż 2,5 mln zł wyjął też z kasy banku w gotówce!

Zdaniem prokuratury, tzw. przestępstwami bazowymi, z których pochodziły prane potem pieniądze, było utworzenie CMG przez szefa Code, Marka G. (prokuratura warszawska w innym śledztwie zarzuca mu, że zrobił to, by udaremnić zaspokojenie wierzycieli Code) i rzekome umorzenie udziałów w CMG, do którego nigdy nie doszło.

Nierychliwa Temida

Grzegorz Wieczerzak zapewnia, że nie kojarzy Janusza K., choć ten był świadkiem w głównym śledztwie dotyczącym nadużyć w PZU Życie. Marek G. natomiast od kilku lat w ogóle nie chce rozmawiać z „PB”. Powodem jest seria publikacji, w których ujawniliśmy, że szef spółki Code, w którą PZU Życie i Totalizator Sportowy wpompowały ponad 100 mln zł, ma coraz więcej problemów z prawem.

Udało nam się ustalić, że po kilku latach pierwsza z jego wielu spraw wreszcie zakończyła się wyrokiem. Za udaremnianie zaspokojenia wierzyciela i wyłudzenie 8 mln zł kredytu z Banku Przemysłowego Marek G. skazany został na rok i 10 miesięcy w zawieszeniu na trzy lata i grzywnę 8 tys. zł, a jego żona Jolanta za wyłudzenie kredytu na rok w zawieszeniu na trzy lata i 5 tys. zł grzywny. Wyrok nie jest prawomocny, sprawę na wniosek państwa G. bada sąd II instancji.

Czekając na sukces

Także w przypadku procesu Janusza K. nie należy się spodziewać szybkiego finału. Broniący go trzej adwokaci (m.in. Stanisław Rymar, szef Naczelnej Rady Adwokackiej, i Jerzy Jamka, znany warszawski prawnik) zarzucili sąd wieloma wnioskami. Wniosek o całkowite umorzenie sprawy został oddalony. Na rozpatrzenie wciąż jednak czekają inne: o uchylenie środków zabezpieczających, o odblokowanie pieniędzy, a nawet o zwrot akt prokuraturze.

Jeśli obrońcom mimo wszystko nie uda się przekonać sądu o niewinności klienta, skarb państwa odzyska pierwsze duże pieniądze związane z aferą PZU Życie. Byłby to jednocześnie największy namacalny sukces polskich organów ścigania w walce z praniem pieniędzy.

11,6

mln zł Tyle wyniosła, według informacji „PB”, rekordowa kwota, zablokowana przez GIIF z tytułu podejrzenia prania pieniędzy. Prokuraturze udało się też zająć należący do Janusza K. apartament w Juracie, wart blisko 2 mln zł.

Kalendarium

IV 2000

Powstaje spółka CMG Development. Code wnosi do niej aportem ponad 33-hektarową działkę we Wrocławiu, wycenioną aż na 199,1 mln zł.

VII 2000

Marek G., szef Code, sprzedaje udziały w CMG Development Ewie Zyzak prawie za 32,4 mln zł.

IV 2001

PZU Życie przejmuje wrocławską nieruchomość na poczet długu Code, wartego 67 mln zł. Dopłaca przy tym 9,4 mln zł. Grzegorz Wieczerzak reprezentuje nie tylko ubezpieczyciela, ale też Ewę Zyzak (z jej upoważnienia).

XI 2001

Marek G. z upoważnienia Ewy Zyzak za 26 mln

zł sprzedaje udziały w CMG (głównym majątkiem firmy nie jest już wrocławska nieruchomość, ale wierzytelności) Januszowi K.

VI 2004

Janusz K. sprzedaje CMG za 24,6 mln zł. Część pieniędzy pochodzących z tej transakcji (około 13 mln zł) blokuje GIIF i składa w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa prania brudnych pieniędzy.

I 2006

Do sądu trafia akt oskarżenia przeciwko Januszowi K. Prokuratura zarzuca mu wypranie 24,6 mln zł, pochodzących z przestępstw i działanie na szkodę CMG.