WARSZAWA (Reuters) - Średnia rentowność nowych benchmarkowych 2-letnich obligacji spadła na środowej aukcji do 5,84 procent z 6,12 procent w listopadzie, a na rynku panuje nadzieja, że poszerzenie Unii Europejskiej będzie przebiegać zgodnie z planem. Złoty był mocniejszy wobec otwarcia zarówno wobec dolara jak i euro.
Środowa aukcja była ostatnią szansą dla inwestorów na kupno polskich obligacji na rynku pierwotnym przed szczytem w Kopenhadze, który odbędzie się 12-13 grudnia. Ma na nim nastąpić formalne zamknięcie negocjacji akcesyjnych do Unii Europejskiej.
Członkostwo w UE w roku 2004, a parę lat po tym wymiana złotego na euro, ma przyczyniać się do wzrostu cen długu, którego rentowności dopasowują się do poziomów ze strefy euro. Polskie papiery dłużne nadal jednak oferują inwestorom pokaźny zysk.
Rentowność dwuletnich obligacji (OK1204) z datą wykupu w grudniu 2004 roku jest o około 276 punktów bazowych powyżej niemieckich Bundów choć owe rentowności spadły od początku tego roku o 370 punktów bazowych z powodu napływu kapitału zagranicznego.
Na środowym przetargu Ministerstwo Finansów sprzedało wszystkie oferowane obligacje dwuletnie o wartości trzech miliardów złotych. Obligacje te będą teraz sprzedawane co miesiąc, aż do momentu, gdy w kwietniu 2003 roku nie zostaną zastąpione nowymi.
"Popyt był duży, ale przy umiarkowanych cenach, głównie ze strony inwestorów portfelowych, a nie spekulacyjnych" - powiedział Maciej Słomka, senior dealer z Banku Pekao SA.
Dealerzy uważają, że popyt zagranicy sięgał na aukcji około jednej czwartej całości czyli 7,64 miliarda złotych.
W ubiegłym tygodniu rentowności na rynku długu wzrosły, szczególnie w sektorze papierów dwuletnich. Było to spowodowane niższą od oczekiwanej obniżką stóp procentowych przez bank centralny, ponieważ spadły oczekiwania inwestorów na kolejne obniżki i doszło do sporej wyprzedaży obligacji.
Jednak oczekiwania, że nadal jest jakaś szansa na redukcje stóp zarówno w Polsce jak i w strefie euro, pobudziły w tym tygodniu optymizm inwestorów.
O godzinie 15.35 dolara wyceniano na 3,9832 złotego, czyli o 0,27 procent mniej niż na otwarciu, zaś euro na 3,9902 złotego, czyli 0,22 procent mniej.
((Justyna Pawlak, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))