Przed południem na rynku wtórnym obligacji dominowali wczoraj sprzedający. Dobre nastroje wywołane niższą niż oczekiwano inflacją i przede wszystkim ogłoszeniem podaży nowych pięciolatek na dzisiejszy przetarg (2,5 mld zł), popsuła poranna wypowiedź Haliny Wasilewskiej-Trenkner, która zdaje się nieco oddalać perspektywę rychłej obniżki stóp procentowych. Swoją drogą, wypowiedzi członków rady mogłyby być nieco bardziej spójne. Rozbieżność w ich ocenach wywołuje niepotrzebny szum informacyjny.
Obligacje traciły także równolegle ze słabnącym wobec dolara złotym. Na otwarciu rentowności wzrosły o 3-9 pkt baz. wobec poniedziałkowego zamknięcia — najbardziej w segmencie pięciolatek, co łatwo wytłumaczyć zbijaniem cen przed wspomnianym dzisiejszym przetargiem. Po południu ceny papierów nieco odrobiły straty, ale rentowności i tak utrzymywały się powyżej poziomów z początku tygodnia. O godz. 15.30 dochodowość dwulatek sięgnęła 6,38 proc., pięciolatek — 6,41 proc., a dziesięciolatek — 6,04 proc.