Resbud to na razie trzecia liga

Kamil Zatoński
opublikowano: 2007-09-27 00:00

Dziś na warszawskiej giełdzie zadebiutuje rzeszowska firma budowlana, ósma firma, która w tym roku przeniosła się z rynku MTS-CeTO. Inwestorzy już ograli ten scenariusz. Dlatego trudno się spodziewać, by Resbud mógł zrobić furorę. Tym bardziej że wyniki ma dość skromne, plasujące go raczej w drugim czy nawet w trzecim rzędzie giełdowych firm budowlanych.

Spółka pełni rolę generalnego wykonawcy mniejszych projektów, ale przede wszystkim zajmuje się podwykonawstwem. Specjalizuje się w robotach żelbetowych. Prace te nie należą do szczególnie rentownych (jak jednak deklaruje Sławomir Duda, prezes firmy, w tym roku sięga ona 5 proc.), dlatego Resbud wykazuje bądź mizerne zyski z podstawowej działalności, bądź wręcz straty (jak w I półroczu 2007). Widać więc, że dobra koniunktura w branży nie zawsze szybko przekłada się na wyraźną poprawę kondycji firm.

Tymczasem ambicje ma spore, bo spółka za 3 lata chce mieć około 200 mln zł przychodów, i to po odchudzeniu grupy o trzy podmioty. Co prawda jeszcze w raporcie z 2006 r. sygnalizowano, że celem zarządu jest wzmocnienie koordynacji działań poszczególnych spółek grupy, to już w przedstawionej w lipcu ogólnej strategii na lata 2007-10 zdecydowano się sprzedać udziały w trzech: Res-Almecie (9 mln zł przychodów i 450 tys. zł zysku w 2006 r.), EB Radymno (4 mln zł przychodów, 124 tys. zł zysku) i Res-Becie (20 mln zł obrotów). W pierwszej Resbud ma 100 proc. udziałów, w drugiej 63, w trzeciej — 50 proc. Ich zbycie podrasuje rezultaty firmy, a jedna transakcja ma zostać zrealizowana jeszcze w tym roku. W grupie pozostaną docelowo dwa podmioty — dominujący oraz Resbud Ukraina, który na razie prowadzi znikomą działalność.

Od dwóch lat Resbud blisko połowę przychodów osiąga na Mazowszu. Do jednej czwartej spadł za to udział kontraktów, realizowanych na rodzimym, podkarpackim rynku. I choć aktywność inwestycyjna na obu obszarach jest odmienna, to łączy je du-

ża konkurencja. W Warszawie

spółka potrafi jednak uzyski

wać spore zlecenia. Niedawno

pochwaliła się umową z JW Construction, wartą 13 mln zł (22 proc. skonsolidowanych przychodów z 2006 r.), co daje nadzieję na sukces w innych województwach (m.in. na Dolnym Śląsku).

Dla perspektyw kursu akcji Resbudu — oprócz wyników spółki — istotne jest również to, że jest to firma o niewielkiej kapitalizacji (niespełna 34 mln zł), a oficjalny free float wyceniany jest na 8 mln zł. Spodziewana w najbliższych kilku miesiącach emisja z prawem poboru może być dodatkowym czynnikiem, który spowoduje spekulacyjne wahania notowań.

Kamil Zatoński