Resource Partners zainwestował w dietę pudełkową

Maczfit, producent diet pudełkowych, trafił właśnie do portfela funduszu. Młodziutka branża jest warta już kilkaset milionów złotych i mocno rozdrobniona

Resource Partners pożywi się na dietach pudełkowych — fundusz został większościowym akcjonariuszem firmy Maczfit, czyli lidera rynku. O zestawach posiłków na cały dzień, dostarczanych do klienta co rano, zrobiło się głośno 3-4 lata temu, gdy jak grzyby po deszczu zaczęli wyrastać dostawcy, a restauracje i firmy cateringowe dobudowywały kolejną, właśnie pudełkową, nogę biznesu.

Resource Partners, w którym partnerem zarządzającym jest Piotr
Noceń, przyznaje, że analizuje rynki zagraniczne pod kątem ekspansji z dietami
pudełkowymi Maczfitu. Na razie dużą przestrzeń do wzrostu widzi jednak w
Polsce.
Zobacz więcej

NA RAZIE POLSKA

Resource Partners, w którym partnerem zarządzającym jest Piotr Noceń, przyznaje, że analizuje rynki zagraniczne pod kątem ekspansji z dietami pudełkowymi Maczfitu. Na razie dużą przestrzeń do wzrostu widzi jednak w Polsce. Fot. Marek Wiśniewski

— Maczfit to najmłodsza spółka, w którą zainwestowaliśmy, bo czteroletnia. Przyglądaliśmy się temu rynkowi od dłuższego czasu, przeanalizowaliśmy kluczowych graczy i byliśmy pod wielkim wrażeniem tempa, w jakim Maczfit rozrósł się do rozmiarów gracza z kilkadziesięcioma milionami złotych obrotów. W perspektywie 3-5 lat jesteśmy w stanie kilkakrotnie zwiększyć sprzedaż, dlatego zdecydowaliśmy się na inwestycję — wyjaśnia Piotr Noceń, partner zarządzający w Resource Partners.

Oczekiwane przetasowania

Fundusz nie ujawnia, ile zapłacił za 70 proc. udziałów. Wiadomo, że typowe inwestycje Resource Partners opiewają na kilkanaście milionów euro i ta powinna mieścić się w tej kwocie.

— W spółce nie nastąpią większe zmiany. Założyciel pozostaje zarządzającym, my będziemy wspierać go w inwestycjach sprzedażowo-marketingowych, żeby firma dalej szybko rosła. Organicznie jesteśmy w stanie zwiększać sprzedaż dwucyfrowo — deklaruje partner zarządzający w Resource Partners.

Brak oficjalnych danych o wielkości rynku. Piotr Noceń mówi, że to na pewno więcej niż 400 mln zł, a mniej niż 1 mld zł.

— Rynek diet pudełkowych jest bardzo młody i rozdrobniony — jest kilku ogólnopolskich graczy i wiele firm lokalnych obsługujących swoje miasto. W dłuższej perspektywie nie będzie tu miejsca na więcej niż trzech dużych graczy. Logistyka w tej branży jest skomplikowana i kosztowna, a opłaca się przy biznesie o większej skali. Na rynku nastąpią więc przetasowania wraz z jego dojrzewaniem, czeka go konsolidacja, w której zamierzamy brać aktywny udział — mówi Piotr Noceń.

Wygoda i zróżnicowanie

Obecnie z niedawno rozbudowanego podwarszawskiego zakładu produkcyjnego Maczfitu wyjeżdża dziennie 5 tys. zestawów posiłków. Resource Partners jest przekonany, że wkrótce może ich być 20 tys. — i takimi mocami dysponuje fabryka.

— Dzięki kolejnym przejęciom jesteśmy w stanie w typowym dla nas horyzoncie inwestycyjnym [czyli 3-5 lat — red.] zwiększyć tę liczbę nawet do 50 tys. Rynek dynamicznie się rozwija — cena przestaje być barierą dla konsumentów, a kluczowa staje się wygoda, którą zapewnia im dieta pudełkowa — twierdzi Piotr Noceń.

Tłumaczy, że sektor narodził się wskutek wzrostu zainteresowania dietami odchudzającymi i przeznaczonymi dla sportowców. Teraz coraz wyraźniej widać popyt na diety skomponowane na normalne zapotrzebowanie kaloryczne.

— W domu trudno przygotować tak zróżnicowane posiłki, które przez dwa miesiące się nie powtarzają i są zbilansowane. Dzięki temu diety pudełkowe wygrywają z rosnącą półką z daniami gotowymi w sklepach. Ponadto wykupienie takiej usługi to też ogromna oszczędność czasu — podkreśla Piotr Noceń. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Ewenement, który przyciąga

ADRIAN WOJTKOWSKI, ekspert w firmie Grant Thornton

Rynek diet pudełkowych w Polsce to pewien ewenement. Pierwsze firmy powstały w latach 2006-07, ale nigdzie poza Polską pomysł na ten biznes nie rozwinął się w kierunku dań gotowych. Za granicą tego typu gracze dostarczają klientom porcjowane, zważone surowce i półprodukty, z których odbiorcy sami sobie gotują, więc polski produkt ma znacznie większą wartość dodaną. Rynek cały czas rośnie, choć już nie w tempie kilkunastu procent jak w poprzednich latach. Typowy klient zarabia powyżej średniej rynkowej i mieszka w dużym mieście, więc wraz z bogaceniem się społeczeństwa rośnie też popyt. Marże niektórych działających w branży firm to nawet 20-30 proc., co przyciąga kolejnych graczy i inwestorów. Widać już podział — część firm decyduje się na masowe posiłki, część zaczyna stawiać na specjalizację, czyli zestawy dla osób ze specyficznymi potrzebami, np. z chorą tarczycą.

Z własnej potrzeby

Maczfit został założony przez Maciej Lubiaka, byłego mistrza Polski w tenisie ziemnym, czołowego gracza w squasha i byłego mistrza kraju w rajdach samochodowych. Przygodę z gastronomią rozpoczął od założenia restauracji, a pracujących dla nich kucharzy poprosił, by dla niego przygotowywali dietetyczne posiłki pod kątem jego codziennych potrzeb. Potem narodził się pomysł, żeby robić to na znacznie większą skalę. Obecnie z zakładu Maczfitu wyjeżdża dziennie 5 tys. zestawów, czyli 25 tys. posiłków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy