Resztówki z GPW leżą już na stole

Adrian Boczkowski
opublikowano: 05-08-2009, 00:00

Resort skarbu ogłosił wczoraj, że DM Banku Handlowego buduje książkę popytu na akcje spółek giełdowych.

Potwierdziły się doniesienia "PB" o przyspieszeniu procesu sprzedaży resztówek i wyborze DM Banku Handlowego na pośrednika operacji

Resort skarbu ogłosił wczoraj, że DM Banku Handlowego buduje książkę popytu na akcje spółek giełdowych.

Skarb państwa chce wykorzystać giełdowe odbicie, by sprzedać papiery w giełdowych spółkach, w których kapitale jego udział nie przekracza 5 proc. (tzw. resztówki). Przy obecnych wycenach wpływy budżetowe wyniosłyby około 3 mld zł.

— Dom Maklerski Banku Handlowego buduje książkę popytu. Chcielibyśmy w tym roku sprzedać resztówki wszystkich spółek giełdowych w transakcjach pakietowych — poinformował rynek Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP).

Sygnał już był

Potwierdziły się informacje "PB" z piątku. Napisaliśmy wtedy, że resort skarbu mocno przyspieszył proces sprzedaży resztówek w spółkach notowanych na GPW i chce się ich pozbyć na pewno w tym roku. Nieoficjalnie mówiono nawet o dniach, a nie miesiącach. Nasze spekulacje o DM Banku Handlowego jako bardzo prawdopodobnym i jedynym pośredniku przy sprzedaży resztówek również stały się rzeczywistością. Broker sfinalizował właśnie ustalenia z MSP i przekonał resort, że jest w stanie zapewnić najlepszą wycenę resztówek.

Propozycję zakupu przedstawi wielu zagranicznym klientom Citigroup (DM BH jest w grupie kapitałowej Citi Handlowego). To utrudnia możliwość ewentualnego zbijania ceny przez krajowe instytucje. Jednocześnie jeden broker przy takim wolumenie transakcji może zaoferować atrakcyjne prowizje. Znalezienie klientów na resztówki, kiedy powszechnie mówi się o przynajmniej krótkookresowym szczycie indeksów, będzie dość trudnym zadaniem. Jednak wykonalnym. Resort skarbu skorzystał z rad specjalistów i zmienił nieco zasady gry. Zamiast rozpatrywania pojedynczych i nieskoordynowanych czasowo ofert, przystał na book building. To rozwiązanie powszechnie przyjęte na rozwiniętych rynkach i zapewniające maksimum przejrzystości.

Co można kupić?

Inwestorzy mogą złożyć w DM BH deklaracje zakupu papierów ponad 30 spółek. Chodzi m.in. o blisko 4 proc. Banku Pekao, nieco ponad 4 proc. Telekomunikacji, 2,5 proc. Banku Handlowego, 1,9 proc. BZ WBK, a także 5 proc. Mondi Świecie czy 4,5 proc. Kęt. Z listy zniknęła już Kogeneracja oraz Energomontaż-Południe. Jak pierwsi donieśliśmy, papiery Kogeneracji za ponad 40 mln zł zmieniły właściciela w środę, w zeszłym tygodniu. Resztówka drugiej firmy została sprzedana w piątek za niecałe 1,5 mln zł. To jedynie niewiele poniżej cen rynkowych i należy uznać takie wyceny za sukces. Sprzedaż pakietów akcji tych firm przez rynek zdołowałaby kursy zdecydowanie mocniej. Wpływy budżetowe byłyby więc zdecydowanie niższe. W budżecie liczy się każdy grosz. Nie wypaliły miliardy dywidendy z PZU, więc rosnącą dziurę budżetową trzeba zapełnić z innych źródeł. Sprzedaż resztówek wydaje się bardzo dobrym posunięciem. Nie ma już potrzeby utrzymywania resztówek jako zabezpieczenia ewentualnych roszczeń prywatyzacyjnych. Dodatkowo MSP nie jest w stanie wpływać na funkcjonowanie tych spółek, a jednocześnie musi utrzymywać sztab ludzi monitorujących państwowe inwestycje.

Adrian Boczkowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy