Australijska spółka twierdzi, że utrudnia się jej realizację dwóch projektów węglowych w Polsce. Ostrzegła, że jeśli nie dojdzie do polubownego załatwienia sprawy z polskim rządem, wystąpi o międzynarodowy arbitraż. Dziennik Gazeta Prawna pisał, że Prairie Mining może domagać się nawet 10 mld zł rekompensaty.

Aktywa Prairie Mining w Polsce to złoża węgla Jan Karski na Lubelszczyźnie oraz złoża Dębieńsko na Górnym Śląsku. Ministerstwo Środowiska nie przedłużyło jednak Australijczykom wyłącznego prawa do ubiegania się o koncesję wydobywczą na terenie planowanej kopalni Jan Karski. Dlatego w ubiegłym roku pozwali resort. Sąd zakazał wówczas udzielania koncesji innemu podmiotowi do czasu zakończenia postępowania. W kwietniu zabezpieczenie roszczenia zostało cofnięte przez sąd apelacyjny. Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski mówił wówczas, że decyzja sądu może otworzyć drogę do inwestycji na koncesji Jan Karski dla kopalni Bogdanka.