Rewolucja 4.0 — nośne hasło czy realna zmiana

  • Materiał partnera
opublikowano: 09-12-2018, 22:00

Sztuczna inteligencja, łączność bezprzewodowa, automatyzacja, biotechnologia, nanotechnologia, big data, pojazdy autonomiczne — to dopiero przedsmak tego, co nas czeka. Trudno jednak przewidzieć, jak będzie wyglądała rzeczywistość po Rewolucji 4.0. Gdyby można było, to nie mówilibyśmy o rewolucji — uważa Michał Pieprzny, partner z Działu Konsultingu Deloitte

Czy możemy jakoś zdefiniować pojęcie Przemysłu 4.0, bo odnoszę wrażenie, że każdy, kto o nim mówi, ma na myśli trochę co innego?

Przemysł 4.0 to skrócone pojęcie czwartej rewolucji przemysłowej. Obejmuje ono wiele zjawisk związanych z cyfryzacją naszego życia i powodujących jego zmiany czy przeobrażenia o charakterze nagłym, nieoczekiwanym i jednocześnie niespotykanie dynamicznym. Sztuczna inteligencja, łączność bezprzewodowa, automatyzacja, biotechnologia, nanotechnologia, big data, pojazdy autonomiczne to dopiero przedsmak tego, co nas czeka. Warto jednak podkreślić, że katalizatorem tych rewolucyjnych przemian jest łączność i masowa wielostronna wymiana informacji między urządzeniami, ale także między urządzeniami a człowiekiem. Nazwa w języku polskim może być myląca. Gdy mówimy „Rewolucja 4.0”, to mamy na myśli wszystkie branże gospodarki, jej wpływ na społeczeństwo, model pracy, czyli znacznie więcej niż tylko przemysł sensu stricto.

Opublikowane niedawno globalne badanie Deloitte „Paradoks Przemysłu 4.0. Pokonywanie przeciwności na drodze przekształceń cyfrowych” pokazało, że większość firm podchodzi ambicjonalnie i z dużym entuzjazmem do inwestycji w nowe technologie. Jednocześnie można zaobserwować wiele rozbieżności między planami a faktycznymi działaniami. Z czego to wynika?

Dla ponad połowy ankietowanych głównym celem inwestycji w transformację cyfrową jest ulepszenie trwających już procesów. Na zwiększenie innowacyjności wskazuje tylko 23 proc. firm. Można zatem wnioskować, że w czasach dynamicznych zmian, o trudnym do przewidzenia kierunku i zakresie, respondenci szukają rozwiązań swoich starych bolączek, czyli inkrementalnych usprawnień. Niestety bazowanie na przeszłości wydaje się raczej skazane na porażkę, a w najlepszym przypadku na efekty poniżej oczekiwań. Tworzenie nowych rozwiązań, produktów w pełni wykorzystujących technologie Przemysłu 4.0 powinno dać dużo lepsze efekty, choć jest obarczone dużym ryzykiem. Dlatego znaczenie zyskują nowe metody organizacji pracy czy procesów oparte np. na filozofii agile.

Czy polskie firmy wpisują się w ogólny trend, czy coś je wyróżnia?

Tego właśnie chcemy się dowiedzieć. Aby przedstawić perspektywę polskich firm związaną z Przemysłem 4.0, Deloitte rozpoczął właśnie krajowe badanie, skierowane do wyższej kadry zarządzającej. Chcielibyśmy dowiedzieć się dzięki niemu, na jakim etapie jest Przemysł 4.0 w Polsce, czy i jak organizacje inwestują w transformację cyfrową, w jaki sposób wykorzystują możliwości Przemysłu 4.0 oraz jakim wyzwaniom muszą sprostać.

Jakie są główne bariery transformacji cyfrowej?

Uważam, że główną barierą transformacji cyfrowej jesteśmy my sami. Mamy naturalną niechęć do zmian i dążymy do rozwiązywania problemów bieżących — nawet jeśli stały się nieistotne. Tymczasem powinniśmy poszukiwać nowych szans i zaakceptować, że zmiana stała się naszą codziennością

Dlaczego o Rewolucji 4.0 mówi się, że całkowicie zakłóca dotychczasowy porządek? Czy aż tak bardzo różni się od 3.0?

Taka jest natura każdej rewolucji — burzyć dotychczasowy porządek. W przypadku 4.0 fundamentem jest przenikanie się świata fizycznego z cyfrowym, ich wzajemne uzupełnianie się i wzbogacanie. Rewolucja 3.0 opierała się głównie na komputeryzacji i automatyzacji procesów wytwórczych. Zmiana fundamentu kończy okres ewolucyjnych inkrementalnych zmian, burzy dotychczasowy porządek.

Klaus Schwab we wstępie do swojej książki „Czwarta rewolucja przemysłowa”, której polskiemu wydaniu patronuje Deloitte, pisze: „Jestem przekonany, że swoją skalą, zakresem i stopniem skomplikowania czwarta rewolucja przemysłowa nie przypomina niczego, z czym jako ludzie mieliśmy dotąd do czynienia”. Skoro tak, to jak się na nią przygotować? I czy to w ogóle jest wykonalne?

Trudno szukać tutaj jednej właściwej recepty. Pierwszym krokiem na pewno jest uświadomienie sobie rewolucyjnego charakteru zmian i zaakceptowanie, że kontynuacja poprzednich przemian już nie będzie możliwa. Trwająca już rewolucja wymaga od nas tego, aby patrzeć w zupełnie inny sposób, czyli dostrzegać szanse, jakie stwarzają aktualne trendy; myśleć inaczej, np. jak wykorzystując dane i dzięki zaawansowanym technologiom, stworzyć nową wartość dla naszej organizacji. Trzeba działać inaczej — istotną kwestią jest szybkość reakcji, elastyczność i umiejętność wyciągania wniosków z niepowodzeń. Zmiana sposobu myślenia i dotychczasowych utartych schematów to jedno z największych wyzwań Rewolucji 4.0.

Które branże najlepiej wykorzystują ją do rozwoju, a nawet są w awangardzie zmian? A które z Rewolucją 4.0 mają największy kłopot?

Nowe branże, które powstały lub właśnie powstają jako pierwsze efekty Przemysłu 4.0, czyli związane przede wszystkim z nowymi technologiami, wręcz budują swoją tożsamość na tych technologiach. Jest im łatwiej, ponieważ nie mają bagażu przeszłości. Im starsza i bardziej tradycyjna branża, tym tempo adaptacji powinno być mniejsze, ale, miejmy nadzieję, tylko do czasu, bo inaczej co to byłaby za rewolucja bez zaskakujących zwrotów wydarzeń?

Czy można nie przyłączyć się do Rewolucji 4.0 i nadal się rozwijać?

Firmy mogą dzisiaj same decydować o świadomym wejściu i działaniu w sferze Przemysłu 4.0. Każda firma powinna zaplanować swoją długofalową strategię rozwoju, choć kierunek wydaje się oczywisty. Wyzwaniem jest na pewno odpowiedź na proste pytanie: „Jak?”, co może uzasadniać opóźnianie podejmowania decyzji przez wiele zarządów. Jednak wydaje się, że im dłużej będziemy odkładali start w przyszłość, tym on będzie trudniejszy.

Jeśli nie Przemysł 4.0, to co?

Pytanie jest dobre, ale odpowiedź raczej mało optymistyczna — wcześniej lub później niestety koniec.

Jaki będzie krajobraz po Rewolucji 4.0?

Gdyby można było to przewidzieć, nie mówilibyśmy o rewolucji. Wielu futurystów i badaczy będzie nakreślać różne scenariusze — któryś może okazać się bliski prawdy, ale dziś chyba jest zbyt wcześnie, żeby jednoznacznie wyrokować.

Weź udział w badaniu Deloitte na temat Przemysłu 4.0 w Polsce: 

http://bit.ly/BadaniePrzemysl40

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Rewolucja 4.0 — nośne hasło czy realna zmiana