Rewolucja na rynku obligacji

  • Emil Szweda
28-10-2013, 00:00

Wydarzeniem tygodnia była emisja obligacji PTI.

Nie chodzi przy tym o rangę samej emisji, ale o jej pionierską na naszym rynku konstrukcję. Większość emisji obligacji w Polsce rozchodzi się w trybie prywatnym, by nie powiedzieć podziemnym.

Znowelizowana ustawa o ofercie publicznej zabrania przekazywania jakichkolwiek informacji o prywatnych emisjach do liczby inwestorów wyższej niż 149. PTI pokonało tę barierę. Nie chodzi o wybieg w postaci informowania o emisji w formie raportu bieżącego (coraz więcej spółek ryzykuje wielomilionowe kary, publikując komunikaty o prywatnych emisjach), ale o furtkę, która w ustawie się znalazła.

Emisje o wartości do 2,5 mln EUR (równowartości w złotych) mogą uzyskać status publicznej emisji z dowolnie ustalanym zapisem minimalnym, o ile Komisja Nadzoru Finansowego zaaprobuje materiały promocyjne. W świecie ścisłego embarga informacyjnego, w którym rynek obligacji funkcjonuje od pół roku, samo umieszczenie informacji o emisji wraz z jej podstawowymi warunkami i zapisem przyjmowanym od 500 zł to prawdziwa rewolucja. Więcej na pulsinwestora.pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, Obligacje.pl

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Rewolucja na rynku obligacji