Wzrost przychodów w branży informatycznej nie jest kojarzony z Unią Europejską, choć integracja może wpłynąć na wyniki tego sektora gospodarki.
Członkostwo w UE nie wpłynie istotnie na obroty branży informatycznej. Przedstawiciele spółek z sektora twierdzą, że integracja wiąże się z nowymi szansami i zagrożeniami, jednak rynek jest już na tyle dojrzały, że żadna rewolucja na nim nie wybuchnie. Według Przemysława Wolańskiego, prezesa spółki Intentia Polska, wzrost koniunktury obserwowany jest w branży od około 2 lat. Widać to po aktywności klientów firm informatycznych.
— Niekoniecznie ma to związek ze przystąpieniem Polski do UE, ale perspektywy są na pewno obiecujące — komentuje Przemysław Wolański.
Papierek lakmusowy
Według Andrzeja Dyżewskiego, analityka IT i właściciela spółki DiS, w 2004 r. rynek IT odczuje aż 10-proc. wzrost, jednak będzie to następstwem ogólnej koniunktury oraz trwającego od pewnego czasu „odbijania się od dna”.
— Oznaki poprawy koniunktury już są widoczne: ponieważ sprzedaż systemów ERP, którą traktuje się jak papierek lakmusowy branży IT, wzrosła w 2003 r. o 26 proc. według cen w USD albo 17 proc. w cenach stałych — twierdzi Andrzej Dyżewski.
Systemami ERP (czyli wspomagającymi zarządzanie) będą na pewno zainteresowane małe i średnie przedsiębiorstwa. Wiele z dużych firm posiada już odpowiednie oprogramowanie oraz nowoczesną infrastrukturę informatyczną, choć za kilka lat będą one zmuszone do ich modernizacji.
Wersje PL
Dostawcy ERP także są przekonani o wzroście popytu na ich rozwiązania, zwłaszcza na polskie wersje programów, przystosowane do krajowych przepisów.
— Na to ożywienie sprzedaży składają się dwie przyczyny: rozwiązanie musi być zgodne z naszymi zasadami księgowania, a poza tym tańsze. Różnica cenowa jest znaczna w przypadku polskojęzycznych wersji oprogramowania znanego również na Zachodzie. W związku z tym nie boję się, że na rynku pojawią się nowi konkurenci, którzy mogą odebrać nam rynek — mówi Ryszard Sadowski, prezes Great Plains Polska.
Według niego, po wejściu do UE ceny oprogramowania oferowanego przez światowe koncerny w Polsce mogą wzrosnąć.
Fundusze czekają
Według przedstawiciela konkurencyjnej firmy — Exact Software Poland, wzrost popytu na systemy klasy ERP wiąże się także z możliwymi do wykorzystania funduszami strukturalnymi.
— Fundusze przeznaczone na podniesienie poziomu konkurencyjności polskich firm sięgają aż 3 mld zł. Myślę, że ogromna ich część zostanie skonsumowana przez dostawców systemów ERP. Firmy europejskie, które planują w najbliższym czasie otworzenie oddziałów w państwach właśnie wstępujących do UE, chętniej korzystać będą ze znanych w Europie aplikacji — twierdzi Mariusz Bachowski, dyrektor generalny Exact Software Poland.
Analitycy rynku, jak i przedsiębiorcy spodziewają się również otwarcia europejskiego rynku usług informatycznych (m.in. konsultingowych). Zdaniem Andrzeja Dyżewskiego, w pierwszej kolejności do Polski zawitają firmy z UE, chcące zdobyć część przyszłościowego rynku. Nieco później — około 2006 r. — krajowe spółki spróbują wejść na rynek europejski. Już teraz plany takie mają m.in. spółki giełdowe.