Rezerwy rynku pracy wyczerpują się

JKW
opublikowano: 25-01-2008, 00:00

Bezrobocie jest niskie, ale już szuka dna. W bieżącym roku spadnie nieznacznie, w kolejnych latach może nawet rosnąć.

Bezrobocie jest niskie, ale już szuka dna. W bieżącym roku spadnie nieznacznie, w kolejnych latach może nawet rosnąć.

W 2007 r. Polacy byli wyjątkowo pracowici. Stopa bezrobocia wynosiła średnio 12,7 proc. — to o 3,5 pkt proc. mniej niż w 2006 r. Chociaż w grudniu bezrobocie nieznacznie wzrosło — z 11,2 proc. w listopadzie do 11,4 proc., wciąż jest na bardzo niskim poziomie, zwłaszcza że zima co roku przynosi wzrost liczby osób bez pracy. A to jeszcze nie koniec dobrych wieści. W 2008 r. bezrobocie też będzie się kurczyć.

— Na koniec roku stopa bezrobocia spadnie poniżej 10 proc. Niepracujących znów więc ubędzie, choć już nie w tak dużej skali jak poprzenio — uważa Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH.

Podobnego zdania jest Piotr Kalisz, ekonomista Citibanku Handlowego. Choć jego prognoza jest nieco ostrożniejsza — bezrobocie zbliży się do 10 proc., ale jej nie przekroczy.

Spowolnienie tempa może sugerować, że rynek pracy wkrótce wyczerpie swoje możliwości naturalnego, wywołanego ożywieniem gospodarczym, ograniczania bezrobocia.

— Przyszły rok przyniesie stabilizację — w grudniu stopa bezrobocia wyniesie około 10 proc. W kolejnym możemy już obserwować delikatny wzrost — uważa Piotr Kalisz.

Większym optymistą jest Ryszard Petru. Jego zdaniem, w przyszłym roku bezrobocie spadnie do 9 proc.

— Zejść niżej będzie ciężko. Są osoby, które trudno aktywizować — nie są zainteresowane szukaniem zatrudnienia, nie mają wykształcenia lub mieszkają na terenach o wyjątkowo niskiej liczbie miejsc pracy — uważa ekonomista.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu