Riva wpływa na polskie wody terytorialne

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2024-04-30 20:00
zaktualizowano: 2024-04-30 17:47

Grupa Pietrzak rozbudowuje portfolio firm luksusowych. Sprowadza nad Wisłę zrodzoną w burzy kultową markę włoskich jachtów.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Riva jest motorowodniaków mniej więcej tym, czym dla zainteresowanych motoryzacją jest Ferrari. To obrośnięta legendami ikona włoskiego przemysłu jachtowego. Jest też jedną z najbardziej znanych marek jachtowych na świecie. Wszystkie jednostki produkowane przez Rivę – od niespełna 30-stopowych łodzi silnikowych po imponujące megajachty – uchodzą za arcydzieła sztuki szkutniczej. Mimo że Riva ma już ponad 180 lat, potrafi podążać z duchem czasu. Nie zapomina jednak o swoim dziedzictwie, wciąż korzystając z talentu mistrzów rzemiosła i dizajnu. Ot, Italia!

Burza szacunku

Jak każda kultowa marka również Riva ma swoje legendy. Jedna z nich dotyczy historii jej powstania. Głosi, że pochodzący z osiedlonej nad jeziorem Como wielodzietnej włoskiej rodziny młody Pietro Riva, szukając pracy, trafił do miejscowości Sarnico nad jeziorem Iseo. Był rok 1842. Nad Iseo nadciągnęła gwałtowna burza, która zdziesiątkowała należącą do mieszkańców Sarnico flotę drewnianych rybackich łódek. Na ich szczęście na miejscu był wyszkolony w szkutnickim fachu Pietro. Zakasał rękawy i w krótkim czasie wyremontował większość łodzi. Zyskał tym szacunek i podziw miejscowej ludności. Zdobyty wówczas respekt stał się nie tylko początkiem jego szkutniczej kariery, lecz także fundamentem marki Riva. Następne pokolenia dorzucały swoje cegiełki do historii marki. Syn Ernesto wprowadził do produkcji łodzie z silnikami spalinowymi. Po I wojnie światowej przedstawiciel kolejnego pokolenia rodziny, Stefano Riva, nadał firmie luksusowy sznyt.

W latach 50. XX w. kolejny syn z rodu Riva – Carlo, uwiódł swoimi produktami ówczesnych celebrytów, uzyskując dla łodzi Riva status ikon dizajnu i stylu życia. Dzięki niemu powstała jedna z najbardziej rozpoznawalnych łodzi motorowych na świcie – model Aquarama. Jej magiczne linie i nieodparty urok do dziś zachwyca fanów sportów wodnych, dizajnu i… kina. Aquarama, podobnie jak i inne jachty i łodzie firmy Riva, są najchętniej wybieranymi obiektami pływającymi do celów filmowych.

Prześlizgnąłem się nieco po historii marki tylko po to, by pokazać, dlaczego Riva jest dziś jedną z najjaśniejszych gwiazd na nautycznym niebie i poinformować, że owa gwiazda zaświeci również dla polskich klientów. Zamożnych polskich klientów.

Zestaw premium

Grupa Pietrzak dała się poznać w 1994 r. jako autoryzowany partner Renault w Polsce. Zresztą do dziś sprzedaje i serwisuje w naszym kraju auta Renault, Dacia, Opel czy Peugeot. Drugim filarem grupy są motoryzacyjne produkty unikatowe. W jej portfolio znajdziemy zatem kilka marek będących, rzec by można, drogowym odpowiednikiem Rivy. Chodzi o Ferrari, Pagani, Maserati czy Koenigsega. Rok temu ofertę unikatowych pojazdów uzupełniły luksusowe jachty. Powstała firma wchodząca w skład Grupy – La mer Yachts i to właśnie ona została kilka dni temu oficjalnym przedstawicielem marki Riva w naszym kraju.

Stoją za tym pasje żeglarskie Bogdana Pietrzaka, założyciela i prezesa Grupy Pietrzak.

– Segment produktów premium odnotowuje w Polsce trend zwyżkowy. Rośnie grupa klientów, którzy mogą sobie pozwolić na marki z najwyższej półki w każdej kategorii. Dlatego, bazując na własnych pasjach, postanowiłem ułatwić polskiemu klientowi dostęp do wyjątkowej oferty firmy Riva – mówi Bogdan Pietrzak.

Podkreśla, że to nie tylko drogie zabawki, jak postrzegać je mogą laicy, lecz przede wszystkim styl życia i interesujące formy inwestowania w czasach, gdy poszukiwane są bezpieczne lokaty kapitału.

Zdaniem Błażeja Pluty, menedżera odpowiedzialnego za Rivę w Grupie Pietrzak, w parze z rosnącymi wymaganiami polskich klientów idą ich możliwości zakupowe.

– W siłę rosną rodzime biznesy, z każdym rokiem powiększa się grupa polskich miliarderów, więc jest ogromny potencjał rozwojowy dla reprezentowanego przez nas rynku – mówi Błażej Pluta.

Przedstawiciele Grupy Pietrzak podkreślają, że Riva w ich portfolio to zwieńczenie trzech dekad ciężkiej pracy i wizjonerstwo założyciela firmy.

Cena ikony

Jak wspominałem, Riva już w latach 50. ubiegłego wieku uwiodła celebrytów. Romans trwa. Również dziś marka cieszy się popularnością. Osobistości ze świata filmu i sportu: Pierfrancesco Favino, David Beckham i Charles Leclerc połączyły nawet siły, biorąc udział w filmie celebrującym 180-lecie ikony luksusowych jachtów.

Głośnym echem odbiło się także zaskakujące połączenie innych wyjątkowych światów: Riva nawiązała współpracę z legendarną Formułą 1. Ta niezwykła kooperacja to nowe horyzonty dla miłośników adrenaliny na morzu i na lądzie. Riva i Ferrari symbolizują to, co kultowe i we włoskich produktach, które opierają się na mistrzowskim rzemiośle i wprowadzaniu innowacji. Obie firmy są partnerami Mistrzostw Świata – Grand Prix F1.

Logo Rivy pojawia się na Ferrari SF-23 i kaskach dwóch kierowców Scuderia Ferrari: Charlesa Leclerca i Carlosa Sainza Jr., przypieczętowując partnerstwo, które otworzy kolejny sezon spektakli i emocji.

Na koniec dwie informacje. Dobra i wysoka. Pierwsza jest taka, że kupić Rivę jest łatwo. Biuro sprzedaży znajduje się w Katowicach, jachty można zobaczyć u producenta we Włoszech. Druga dotyczy cen. Barierą wejścia w świat Rivy jest 333 tys. EUR. Tyle trzeba zapłacić za 27-stopową luksusową łódź motorową. Ceny najdroższych jachtów z logo Riva na rufie sięgają 19 mln EUR.