Rząd w poszukiwaniu oszczędności być może będzie musiał zweryfikować marzenia o równych i szerokich drogach lokalnych, które snuł całkiem niedawno wicepremier Grzegorz Schetyna. Trwa gorączkowe poszukiwanie pieniędzy, bo z obiecanych 28 miliardów złotych na ten rok GDDKiA otrzymała zaledwie 3 mld zł.
Sławomir Nowak w rozmowie z reporterką RMF FM Agnieszką Burzyńską przyznał, że jest problem, ale od razu dodał, że „jakoś się wykaraskamy”. Być może odłożymy o rok jakieś mniejsze inwestycje, np. remonty dróg lokalnych. (…) Są pewne priorytety, z których nie rezygnujemy i na które na pewno nie zabraknie pieniędzy - zaznaczył.
Resort finansów oficjalnie zapewnia, że wszystko jest pod kontrolą. Jednak z nieoficjalnych informacji reporterów RMF FM wynika, że ministerstwo Jacka Rostowskiego naciska, by opóźniać ogłaszanie przetargów w nadziei, że wpływy do budżetu w końcu będą większe i pieniądze na drogi znajdą się może jesienią, bo wtedy mają być emitowane obligacje, a Krajowy Fundusz Drogowy ma zostać zasilony unijnymi pieniędzmi.