Roach nie tylko widzi rosnące szanse podwójnego dna recesji w USA, ale twierdzi iż mało realna niegdyś wizja krachu dolara nie wydaje się obecnie już tak szalona.

- Mamy dane, które potwierdzają, że dynamika zarówno oszczędności jak i obrotów bieżących jest bardziej dramatyczna niż nawet ja oczekiwałem – powiedział Roach w CNBC.
Przypomniał, że deficyt na rachunku obrotów bieżących USA w drugim kwartale zanotował rekordowy wzrost do 3,5 proc. PKB, a stopa oszczędności netto spadła do ujemnej wartości po raz pierwszy od kryzysu finansowego.
Roach prognozował już w czerwcu załamanie wartości dolara. Mówił wówczas, że może do niego dojść w najbliższych latach. Obecnie przewiduje, że stanie się to już w 2021 roku.
- Nie oszczędzając, a chcąc rosnąć, będziemy mieli te deficyty obrotów bieżących pożyczając dodatkowe oszczędności, a to zawsze powoduje osłabienia waluty – powiedział. – Dolar nie jest odporny tym razem na korektę – dodał.
Roach obawia się także o stan amerykańskiej gospodarki w związku z nasileniem pandemii w kraju i na świecie. Uważa, że prawdopodobieństwo podwójnego dna recesji przekracza obecnie 50 proc.
- Zbliżanie się sezonu grypowego oraz ponowny wzrost zakażeń koronawirusem oznaczają, że nie można wykluczyć niebezpieczeństwa wtórnego szoku – powiedział. – Zapisy historyczne wskazują, że wbrew temu co sugerują rynki, tym razem nie będzie inaczej niż było w przeszłości – dodał.