Robert Kubica poczyta „Financial Times”

ŁO
opublikowano: 26-04-2019, 13:41

Zespół Williams zawarł wieloletnią umowę sponsorską z wydawcą prestiżowego dziennika „Financial Times”. Dodatkowe środki są na wagę złota.

Robert Kubica po ośmiu latach powrócił do ścigania w Formule 1, ale na razie bardziej walczy ze swoim bolidem niż z rywalami na torze. Williams sięgnął więc po pomoc, ale zamiast dodatkowych inżynierów sprowadził gazetę, która jest obowiązkową lekturą topowych finansistów i menedżerów na świecie.  

Zobacz więcej

Robert Kubica

XPB/Press Association Images/FORUM

- ROKiT Williams Racing i „Financial Times” mają przyjemność ogłosić wieloletnie partnerstwo. Zwiększy to widoczność obu organizacji wśród globalnych, wpływowych odbiorców i połączy zasoby marketingowe, dając partnerom handlowym zespołu dostęp do zintegrowanych rozwiązań sponsoringowych i reklamowych - czytamy w komunikacie zespołu Formuły 1.  

Umowa przewiduje, że „Financial Times” stanie się oficjalnym partnerem Williamsa od najbliższego Grand Prix Azerbejdżanu. Logo słynnej brytyjskiej gazety pojawi się na tylnym skrzydle bolidu FW42.  

- To niezwykle ekscytująca współpraca między dwoma kultowymi brytyjskimi markami - podkreśla David Buttle, dyrektor marketingu w „Financial Times”.  

Buttle nie uprawia w tym momencie taniego „piaru”. Założony w 1888 r. dziennik należy do najbardziej znanych globalnych marek w dziennikarstwie ekonomicznym, obok „The Wall Street Journal” i tygodnika „The Economist”. Wydawcę gazety przejęła cztery lata temu japońska spółka Nikkei.

Williams ma z kolei na swoim koncie dziewięć tytułów mistrzowskich w kategorii konstruktorów i 114 wygranych wyścigów. Częściej na najwyższym podium stawali tylko kierowcy prowadzący Ferrari i McLareny. Zespół założony przez sir Franka Williamsa przechodzi jednak przez największy kryzysy w swojej historii.

Po podpisaniu umowy z „Financial Times” Williams ma już na swoim pokładzie prawie 20 sponsorów. Głównym pozostaje nowa spółka telekomunikacyjna ROKiT, a w następnej kolejności wymieniane są producent antyperspirantów Rexona i polski gigant paliwowy Orlen, który wspiera starty Kubicy.   

Lista pozostałych partnerów jest jednak interesująca z perspektywy dziennika ekonomicznego. Przyjrzyjmy się jej z bliska. Williamsa wspiera kontrolowana przez konglomerat Warrena Buffetta spółka NetJets, właściciel największej floty prywatnych samolotów na świecie oraz producent oprogramowania antywirusowego Symantec. Firm działających w szeroko pojętej branży technologicznej jest zresztą więcej: Acronis, Omnitude, Dtex, Geospatial Insight, TATA Communications i Thales.  

Do pełnego sukcesu brakuje właściwie tylko jednego - żeby bolidy Williamsa ścigały się tak jak dawniej. Na razie daleko do tych wyników i jest to najdelikatniejsze stwierdzenie z możliwych. Robert Kubica i George Russell ścigają się w zasadzie tylko między sobą i walczą o to, by w ogóle dojechać do mety. Cała stawka jest daleko przed nimi i to mimo faktu, że zespół korzysta z silników Mercedesa, który od kilku lat dominuje w Formule 1.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy