Roberts: Fed jest "dilerem narkotyków" dla Wall Street

WST, Moneynews
14-03-2012, 11:36

Rezerwa Federalna przesadziła już z łagodzeniem polityki monetarnej, będącym następstwem kryzysu finansowego, ocenia Lance Roberts, dyrektor generalny Streettalk Advisors.

W jego opinii, Fed odegrał główną i jedną z najważniejszych ról na rynku akcji, który wzrósł dwukrotnie w ciągu ostatnich trzech lat.

Ale działania Rezerwy napędzają też inflację – ostrzega Roberts.

Problemem jest to, że każdy z programów (luzowania ilościowego – red.) miał coraz mniejszy realny wpływ na gospodarkę, jak i na rynki – dodaje.

Ostatni pakiet – Operacja Twist – miała marginalny wpływ, nie za duży. A teraz okazuje  się, że Fed podejmie „sterylizowane” luzowanie monetarne (QE).

Mówi się, że rynki są uzależnione od QE. Fed stał się oficjalnym dilerem „narkotyków” na Wall Street – ocenia Roberts.

Co gorsze, jak uważa, sam Fed obecnie już nie może nic z tym praktycznie zrobić.

Za każdym razem, kiedy wdrażane jest kolejne QE, tworzona jest presja inflacyjna. Ceny ropy idą w górę, ceny żywności idą w górę, a przeciętny Amerykanin nie widzi wzrostu płac – wyjaśnia zarządzający Streettalk  Advisors.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST, Moneynews

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Roberts: Fed jest "dilerem narkotyków" dla Wall Street