Robot nie tylko przy fabrycznej taśmie

opublikowano: 07-07-2015, 22:00

Postępująca automatyzacja budzi tyle samo nadziei i obaw.

Polska jest czwartym eksporterem mebli na świecie — po Chinach, Niemczech i Włoszech. Aby utrzymać się w międzynarodowej czołówce, przedstawiciele branży inwestują w automatyzację, robotyzację i systemy IT. Według danych dostawcy tych rozwiązań, firmy Astor, przez pięć lat wartość zamówień firm meblarskich zwiększyła się o 281 proc.

— Konkurencyjność producenta mebli mierzy się wydajnością i elastycznością. A te wymagają stworzenia systemu produkcyjnego, który pozwala wytwarzać różne wyroby przy maksymalnym wykorzystaniu zasobów. Do tego potrzebne są nowe technologie — mówi Stefan Życzkowski, prezes Astora.

Automatyka i robotyka zadomowiły się m.in. w Ikea Industry Poland (dawniej Swedwood Poland Oddział Grupa Tartaki). Spółka wdrożyła system rejestracji produkcji, który w zakładach produkujących tarcicę sosnową usprawnia przepływ materiału między wydziałami. W każdym wózku widłowym zainstalowano zintegrowany pulpit operatorski, drukarkę etykiet, czytnik kodów kreskowych i radiomodem. Dzięki temu wyeliminowanoręczne wypisywanie papierowych specyfikacji. Zastąpiło je znakowanie pakietów wykorzystujące kody kreskowe.

— Zastosowanie robota nie tylko w charakterze użytecznego narzędzia do realizacji wybranych czynności, ale jako asystenta współpracującego z człowiekiem w całym procesie produkcji otwiera nieznane dotąd możliwości — zachwala Jędrzej Kowalczyk, prezes Fanuc Polska.

Ma na myśli głównie stworzone przez jego firmę urządzenie o nazwie CR-35iA, które — jak twierdzi — ustanawia nowe granice w interakcji człowiek — maszyna. Wyposażony w czujniki siły i „ubrany” w miękką, gumową „skórę” robot nie wymaga urządzeń zabezpieczających, aby pracować w otoczeniu ludzi. Operatorzy mogą nim kierować, uczyć go lub odsunąć, jeśli nie jest potrzebny.

— Zastosowanie tego innowacyjnego i w pełni bezpiecznego rozwiązania w produkcji przemysłowej zwiększy komfort pracy operatorów i elastyczność wytwarzania. Sprawi, że produkcja stanie się płynna, bezpieczna, w pełni przewidywalna i znacznie tańsza — przekonuje Jędrzej Kowalczyk.

Meblarstwo to nie jedyny sektor, w którym maszyny odgrywają dużą rolę. Fabryki samochodów, zakłady tkackie, rozlewnie napojów coraz trudniej wyobrazić sobie bez automatów i robotów. Powód jest oczywisty: niższe koszty.

— Robot zastępuje co najmniej dwie osoby i nie potrzebuje przerw, a to oznacza o wiele większą wydajność w porównaniu z ośmiogodzinnym trybem pracy człowieka — zachwala Wiktor Doktór, prezesFundacji Pro Progressio.

Sztuczna inteligencja kojarzy się głównie z produkcją. Ale eksperci mówią, że niedługo zawojuje także usługi dla biznesu, np. procesy finansowo- -księgowe. Na razie doceniają ją szczególnie nowoczesne centra operacyjne contact center. Czy maszyna wyśle człowieka na bezrobocie? 63 proc. ankietowanych przez portal Monster.com się tego nie obawia. Słusznie? Jeden z uczestników kwietniowej konferencji ITO&BPO Germany Forum 2015 przedstawiał przykład z Wielkiej Brytanii, gdzie 250 robotów zastąpiło tysiąc pracowników sektora bankowego. Zajęło im to tylko dwa lata.

 

19 Tyle robotów przypada w Polsce na 10 tys. pracowników przemysłu. Średnia w UE wynosi 82, w Niemczech 282, a w Japonii 323 — wynika z raportu IFR „Industrial robots”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu