Roboty: wybawienie czy zmora ludzkości

opublikowano: 04-10-2018, 22:00

Czy roboty odbiorą ludziom pracę? Jak zmienią nasze życie?

Jedną z głównych cech Przemysłu 4.0 jest zdolność maszyn i urządzeń do komunikowania się między sobą bez udziału człowieka. Roboty przejmują obowiązki ludzi, przede wszystkim tam, gdzie praca jest ciężka i niebezpieczna oraz w miejscach, gdzie czynności są powtarzalne, co sprawia, że to nudne i monotonne zajęcia. Dlatego najszybciej zaczęto stosować roboty w motoryzacji, logistyce, hutnictwie.

W magazynach i centrach logistyki Amazona pracuje trzy razy więcej
robotów niż ludzi. Każdy waży 150 kg i przewozi regały z produktami do 340 kg.
Na zdjęciu: Passo Corese we Włoszech. Takie same roboty jeżdżą w
podszczecińskim Kołbaskowie. Poruszają się dzięki kodom QR na podłodze
magazynu. W Kołbaskowie umieszczono ponad 70 tys. kodów. Roboty, skanując je,
rozpoznają swoją pozycję. Nie ma pomyłek ani stłuczek. Amazon Robotics jadą
tam, gdzie powinny.
Zobacz więcej

AMAZON ROBOTICS:

W magazynach i centrach logistyki Amazona pracuje trzy razy więcej robotów niż ludzi. Każdy waży 150 kg i przewozi regały z produktami do 340 kg. Na zdjęciu: Passo Corese we Włoszech. Takie same roboty jeżdżą w podszczecińskim Kołbaskowie. Poruszają się dzięki kodom QR na podłodze magazynu. W Kołbaskowie umieszczono ponad 70 tys. kodów. Roboty, skanując je, rozpoznają swoją pozycję. Nie ma pomyłek ani stłuczek. Amazon Robotics jadą tam, gdzie powinny. Fot. Bloomberg

Nudna i ciężka praca

W fabrykach Volkswagena automatyczne wózki przejeżdżają 400 tys. km rocznie i przewożą milion ton elementów. Poruszają się wzdłuż przyklejonych do podłogi pasów magnetycznych lub dzięki laserowym skanerom. Najnowszy zakład we Wrześni ma spawalnię zautomatyzowaną w 70 proc.

Inteligentne, zrobotyzowane systemy logistyczne, automaty na liniach produkcyjnych, informacje z tysięcy sensorów do monitorowania coraz częściej są wykorzystywane w innych sektorach. Miesiąc temu norweska poczta zaczęła testy paczkomatu-listonosza. Robot wygląda jak skrzynka na listy, która ma kółka, napęd i pozwala zdecydować, kiedy i gdzie odbierzemy paczkę. Pierwsze trzy egzemplarze — projekt kalifornijskiej firmy Buddy Mobility — pracują w 25-tysięcznym mieście Kongsberg na zachód od Oslo. Urządzenie wyjeżdża z magazynu pocztowego wieczorem i informuje przez aplikację odbiorców, że jest w drodze. Oni natomiast wybierają najbardziej dogodny punkt trasy robota, w którym podejmą swoją przesyłkę. W zależności od tego, jak poradzi sobie w Kongsbergu, Posten uzależnia ewentualne, kolejne zakupy.

Logistyka to sektor, w którym automatyzacja przynosi znaczne obniżenie kosztów. Amazon inwestuje w rozwój robotów, które — wyposażone w najnowsze technologie — pozwolą na szybsze wykonywanie zadań obecnie należących do tysięcy pracowników w centrach logistycznych koncernu.

W Szanghaju w Chinach otwarto pierwszy na świecie bank obsługiwany wyłącznie przez roboty. Pomagają klientom m.in. w założeniu konta i wymianie walut. Bank nadzorują kamery bezpieczeństwa, które — jeśli tylko wykryta zostanie jakaś nieprawidłowość — natychmiast informują o tym pracowników ochrony. Funkcje te nadal pełnią ludzie.

Z kolei chiński producent gier wideo Tencent wprowadza system rozpoznawania twarzy, by sprawdzić wiek graczy. Rozwiązanie będzie testowane na grupie kilku tysięcy graczy w Pekinie i Shenzhen. Ma chronić dzieci i młodzież przed uzależnieniem od gier wideo. Pod wpływem nacisków lokalnych regulatorów rynku firma wprowadziła ograniczenia czasu korzystania z gier. Limit dla dzieci poniżej 12 roku życia to godzina dziennie, a dla młodzieży od 13 do 18 lat — dwie godziny.

Automatyzacja odmieni życie — przyznają naukowcy z Massachusetts Institute of Technology (MIT). Inteligentne maszyny patrolują także centra handlowe, szpitale i drogi, a ich użycie staje się coraz bardziej opłacalne. Roboty przejmują już obowiązki pracowników sklepów, hoteli i restauracji — nie tylko kelnerów, lecz także kucharzy.

Obawy o pracę

Uczestnicy kongresu Nowy Przemysł Expo w Katowicach (26-28 września 2018 r.) zastanawiali się, czy gospodarka 4.0 oznaczać będzie likwidację miejsc pracy.

— 20-30 proc. powtarzalnych czynności biurowych jesteśmy w stanie zautomatyzować. Pozostałe wciąż potrzebują ludzkiej kreatywności — mówi Konrad Jakubiec z Digital Teammates. Jak przekonuje Marlena Krohn, dyrektor zarządzająca Boryszew ERG, mimo obaw, że roboty zastąpią ludzi, nie musi sie tak stać. Zapewne zmieni się struktura pracowników produkcji. Potrzeba będzie więcej niż dotychczas planistów, menedżerów, inżynierów. Ze względu na dużą robotyzację typowych pracowników produkcji będzie znacznie mniej.

— Cyfryzacja wszystkich dziedzin życia niesie pewne zagrożenia. Nie możemy jednak ignorować światowych trendów. Albo wsiądziemy do tego autobusu, albo odjedzie bez nas — podkreśla Michał Kot, dyrektor sprzedaży w Siemens Polska.

Dodaje, że — według analiz — przez najbliższe trzy lata cyfrowa rewolucja może pozbawić pracy 75 mln osób w tradycyjnych sektorach gospodarki. Jednocześnie może też stworzyć 135 mln miejsc pracy. Problemem jest jednak to, że nie wszystkim zwalnianym uda się przebranżowić na potrzeby cyfrowej gospodarki.

Podatkiem w sztuczną inteligencję

Nie wiadomo, ile zawodów zostanie wyeliminowanych. Nikt nie potrafi określić wpływu robotyzacji i automatyzacji na społeczeństwo i gospodarkę. Nawet jeśli roboty nie mają tak rozwiniętych zdolności uczenia się jak ludzie, warto zadawać pytania o to, w jakiej relacji z człowiekiem powinny się znajdować — wskazują badacze z MIT.

W obawie o zbyt szybkie zmiany na rynku pracy, poszczególne kraje wprowadzają lub rozważają rozwiązania prawne, regulujące status robotów w formie podatku od wykonywanej przez nie pracy, bądź minimalnego dochodu dla tych, którzy zostaną pozbawieni zatrudnienia w wyniku automatyzacji. Zdarzają się także — jak za czasów wprowadzania urządzeń tkackich i maszyny parowej — ataki i celowe uszkadzanie samochodów autonomicznych i robotów. Przykłady takich zdarzeń podał dziennik „Guardian”. Według przytaczanych przez gazetę danych stanowego departamentu ds. motoryzacji w Kalifornii, jedna trzecia kolizji z udziałem człowieka i samochodów autonomicznych ma miejsce w wyniku świadomego działania osób zaangażowanych w incydent. Po tych doniesieniach administracja San Francisco nałożyła lokalny podatek na roboty, które przejmują obowiązki zawodowe ludzi.

Wielu ekspertów wzywa firmy technologiczne i rządy do wstrzymania prac nad bojowymi robotami, zanim pojawią się w zasobach wojska. Obawiają się, że mogą doprowadzić do destabilizacji na świecie. Ponad 160 organizacji i 2,4 tys. znanych osób świata nauki i technologii z ponad 90 krajów zdeklarowało, że nie będą wspierali prac nad rozwojem autonomicznej broni — pisał w lipcu „Washington Post”. Ich zdaniem, sztuczna inteligencja odegra główną rolę w rozwoju nowoczesnych systemów dla wojska i konieczne są apele do rządów i polityków, by zawczasu wprowadzili prawo zabraniające użycia tego rodzaju broni i stworzyli ramy dla przyszłości opartej na silnych, międzynarodowych normach.

Na kolejną kwestię do uregulowania zwracał uwagę Marek Rosiński z kancelarii Baker McKenzie podczas Impactu w Krakowie (13-14 czerwca 2018 r.). Kto poniesie odpowiedzialność za błędy sztucznej inteligencji? Ona nie ma osobowości prawnej.

Nie brakuje też głosów, że internet rzeczy będzie przekleństwem, który nie tylko przez wyręczanie rozleniwi ludzi, lecz także będzie śledził i zbierał dane. Dzięki czemu marketing może nimi sterować. Będzie to kolejny zamach na prywatność.

Sprawdź program konferencji "Sztuczna inteligencja i robotyzacja w sektorze finansowym", 22-23 stycznia 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Roboty: wybawienie czy zmora ludzkości