Robotyzacja napędzi budowlankę

opublikowano: 17-01-2023, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W perspektywie pięciu lat automaty przejmą znaczną część zadań wykonywanych dotychczas przez ludzi. Wzrośnie także rola budownictwa modułowego.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakich zmian w budowlance eksperci spodziewają się do 2027 r.
  • na czym będzie polegała automatyzacja inwestycji
  • jakiego segmentu rynku nie obejmie ten proces

Ostatnie lata udowodniły, że sytuacja gospodarcza i kondycja wielu branż mogą zmienić się szybko i niespodziewanie. Mimo to Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD) we współpracy ze spółkami Skanska Residential i 4CF postanowił pokusić się o prognozy dla rynku mieszkaniowego do 2027 r. Analiza powstała na podstawie opinii niemal 100 ekspertów m.in. rynku nieruchomości, ekonomii, socjologii i władz lokalnych.

Aż 71 proc. ankietowanych uważa, że w najbliższych latach mocno przyspieszy automatyzacja i robotyzacja sektora budowlanego.

— Po pierwsze, starzenie się społeczeństwa i wynikający z tego spadek dostępnej siły roboczej będą wymuszały zastępowanie powtarzalnych czynności fizycznych przez coraz bardziej wyspecjalizowane maszyny. Po drugie, poszukiwanie tańszych i szybszych rozwiązań w budownictwie mieszkaniowym będzie sprzyjać rozwojowi technologii automatycznych — od prefabrykacji dużych budynków po druk 3D mniejszych konstrukcji — mówi dr Adam Czerniak, dyrektor ds. badań i rozwoju w Polityce Insight.

Eksperci spodziewają się upowszechnienia automatyzacji w projektowaniu, planowaniu i zarządzaniu budową.

— Automatyzacja nie dotrze jednak pod strzechy. Domy jednorodzinne i mniejsze budynki wielorodzinne w tańszych lokalizacjach będą jeszcze przez wiele lat budowane metodami wymagającymi dużo niższych nakładów finansowych — mówi Adam Czerniak.

Ponad 70 proc. ankietowanych uważa, że do 2027 r. budownictwo modułowe stanie się pierwszym wyborem ze względów środowiskowych.

Branża pod ostrzałem:
Branża pod ostrzałem:
Miniony rok dał deweloperom mocno w kość. Wybuch wojny w Ukrainie zaburzył przede wszystkim łańcuchy dostaw materiałów budowlanych. Spowodował również odpływ pracowników z tego kraju.

58 proc. ekspertów spodziewa się również wzrostu konkurencyjności budownictwa jednorodzinnego względem mieszkań w dużych miastach.

— Proces suburbanizacji będzie się pogłębiał. Grunty mieszkaniowe w gminach podmiejskich są dostępne i tańsze, a procesy planistyczne i uzgodnieniowe krótsze. Ich włodarze coraz bardziej świadomie zabiegają o inwestorów i nowych mieszkańców. W związku z kolosalnym problemem pozyskania gruntów pod zabudowę wielorodzinną deweloperzy coraz mocniej wchodzą w segment zabudowy jednorodzinnej, zarówno w miastach, jak też w obszarach podmiejskich. Zatarł się już ścisły podział między zabudową wielorodzinną przypisywaną deweloperom a jednorodzinną realizowaną przez osoby fizyczne — tłumaczy Dorota Jarodzka-Śródka, przewodnicząca rady PZFD.

Weź udział w warsztatach “Użytkowanie wieczyste 2023 r. - okiem prawnika, rzeczoznawcy majątkowego i doradcy podatkowego”, 14 stycznia 2023, online >>

Co ciekawe, aż 81 proc. ekspertów uważa, że inwestorzy instytucjonalni nie będą prowadzili aktywnej polityki mieszkaniowej.

Odmiennego zdania jest Konrad Płochocki, wiceprezes PZFD.

— W Polsce od wielu lat brakuje mieszkań. Brakuje zarówno lokali własnościowych, komunalnych, jak też na wynajem, co ostatnio drastycznie przełożyło się na wzrost czynszów. Wybuch wojny w Ukrainie oraz blokada akcji kredytowej przyczyniły się do wzrostu stawek najmu w metropoliach o 30,7 proc., porównując II kw. 2022 r. z II kw. 2021 r. Gdyby najem instytucjonalny w Polsce był lepiej rozwinięty, być może nie mielibyśmy obecnie tak drastycznych podwyżek — uważa Konrad Płochocki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane