Czytasz dzięki

Roche zainwestuje miliard w Polsce

opublikowano: 17-09-2020, 22:00

Szwajcarski koncern farmaceutyczny zwiększa nakłady inwestycyjne w Polsce. W tym roku, mimo pandemicznych utrudnień, po raz pierwszy przekroczą 1 mld zł

W czasie pandemii leki są w cenie — jeszcze bardziej niż zwykle. Przedstawiciele polskiego rządu, na czele z premierem Mateuszem Morawieckim, w ostatnich miesiącach wielokrotnie często podkreślali znaczenie bezpieczeństwa lekowego i mówili o planach zwiększania krajowej produkcji. Bodźcem do tego ma być Refundacyjny Tryb Rozwojowy (RTR) — mechanizm, w ramach którego producenci, prowadzący w Polsce znaczącą działalność oraz inwestujący tu w badania i rozwój, mają uzyskać lepsze warunki refundacji.

Polski oddział szwajcarskiego koncernu Roche, którym kieruje Wiktor
Janicki, w ubiegłym roku po raz pierwszy osiągnął większe przychody ze
świadczenia usług — głównie bioinformatycznych — innym spółkom z grupy niż ze
sprzedaży leków na polskim rynku. Różnica w kolejnych latach może wzrosnąć, bo
przychody z usług rosną w dwucyfrowym tempie, a firma mocno inwestuje w ten
segment.
Zobacz więcej

ZMIANA STRUKTURY:

Polski oddział szwajcarskiego koncernu Roche, którym kieruje Wiktor Janicki, w ubiegłym roku po raz pierwszy osiągnął większe przychody ze świadczenia usług — głównie bioinformatycznych — innym spółkom z grupy niż ze sprzedaży leków na polskim rynku. Różnica w kolejnych latach może wzrosnąć, bo przychody z usług rosną w dwucyfrowym tempie, a firma mocno inwestuje w ten segment. Fot. Marek Wiśniewski

RTR został zapowiedziany cztery lata temu, ale słowo wciąż nie stało się ciałem, choć w ostatnich tygodniach przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju mówili o przyspieszających konsultacjach z resortem zdrowia w tej sprawie. Tymczasem duzi producenci leków, którzy nie mają fabryk w Polsce, przekonują, że oni też mają duży wkład w rozwój gospodarczy i na naszym rynku nie oszczędzają.

— W ciągu ostatnich sześciu lat zainwestowaliśmy w Polsce łącznie 4 mld zł. Tylko w ubiegłym roku nasze nakłady inwestycyjne sięgnęły 887 mln zł, a w tym roku będą jeszcze większe i po raz pierwszy przekroczą kwotę 1 mld zł — mówi Wiktor Janicki, dyrektor generalny Roche Polska.

Innowacyjne wydatki

Szwajcarski koncern pod względem przychodów jest graczem numer dwa na globalnym rynku, po Johnson & Johnson. Jego sprzedaż na całym świecie sięgnęła w ubiegłym roku 61,47 mld CHF, czyli w przeliczeniu około 250 mld zł. Roche nie produkuje w Polsce leków i nie ma w planach rozpoczęcia takiej działalności. Na co więc, jeśli nie na bazę produkcyjną, idą miliardy przeznaczane na inwestycje?

— Inwestujemy przede wszystkim w ludzi i know-how, tworząc wysokowyspecjalizowane i dobrze płatne miejsca pracy. Mamy w Polsce Globalne Centrum Rozwiązań IT, w którym pracuje już ponad 600 osób w biurach w Warszawie i Poznaniu. Rozwijamy kompetencje na przecięciu technologii informatycznych i branży life-science. Dla przykładu: sekwencjonowanie genomu generuje olbrzymie ilości danych. By je szybko przetwarzać i wyciągać wnioski na potrzeby spersonalizowanych terapii, potrzebujemy zaawansowanych algorytmów sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego. Nad tym pracuje nasz polski zespół i te kompetencje w najbliższych latach będą coraz bardziej cenne dla całej grupy — mówi Wiktor Janicki.

Zdaniem dyrektora generalnego Roche Polska rząd może zachęcić firmy farmaceutyczne do inwestycji dzięki zmianom w polityce refundacyjnej.

— W Polsce wydatki na innowacyjne terapie są niewystarczające — i to nie tylko na tle Europy Zachodniej, ale też krajów naszego regionu. Posługujemy się wskaźnikiem w postaci ilości zużytych substancji czynnych leków na 1 mln mieszkańców i w Polsce niestety jest on wyraźnie słabszy niż w Czechach czy na Słowacji i Węgrzech, co oznacza, że dostępność nowoczesnych terapii dla polskich pacjentów jest mniejsza. Świadoma polityka refundacyjna, wspierająca innowacyjne terapie, może zachęcić firmy do zwiększonych inwestycji w kraju. W niektórych obszarach, jak rak płuca czy neurologia, widać już zresztą postępy w pracach nad holistycznym podejściem i koordynowaną opieką nad pacjentami — mówi Wiktor Janicki.

Przychodowa transformacja

W 2019 r. przychody Roche Polska sięgnęły 1,76 mld zł. Z roku na roku zmienia się ich struktura — dotychczas za znaczącą ich część odpowiadały wpływy ze sprzedaży leków refundowanych. Obecnie w Polsce w wykazie produktów refundowanych jest 20 leków Roche stosowanych w 12 różnych obszarach terapeutycznych.Firma rozszerza portfolio pod kątem leczenia nowych chorób. Duży wpływ na przychody spółki z refundacji mają już nie tylko leki z obszaru raka piersi czy hematoonkologii, jak było w poprzednich latach. Rośnie udział produktów stosowanych w chorobach neurologicznych, hemofilii i raku płuca. Leki przestały być jednak głównym źródłem przychodów Roche w Polsce. W ubiegłym roku ponad połowę przychodów spółki stanowiły usługi informatyczne oraz pozostałe usługi sprzedawane wewnątrz grupy.

— Popyt na nasze usługi IT w ramach grupy i przychody z ich eksportu rosną bardzo dynamicznie. Spodziewamy się, że w tym roku utrzymamy dwucyfrowe tempo wzrostu. W przypadku leków refundowanych dynamika jest słabsza, co wynika m.in. z tego, że w czasie pandemii dostęp pacjentów do terapii był słabszy, zachowujemy jednak optymizm co do wyników sprzedażowych. Nasze inwestycje w Polsce są już większe od przychodów z refundacji — w ubiegłym roku nakłady w Polsce sięgnęły 107 proc. kwoty, którą uzyskaliśmy z NFZ — mówi Wiktor Janicki.

Pandemia spowolniła również badania kliniczne nad nowymi lekami.

— W Polsce prowadzimy ponad 150 badań klinicznych, przede wszystkim w obszarze onkologii, neurologii i chorób rzadkich. To głównie badania późnych faz, w ramach których leki podaje się dużym grupom pacjentów — Polska jest tu atrakcyjnym rynkiem ze względu na dużą i w miarę jednorodną populację. Zainwestowaliśmy też w badania na wcześniejszym etapie, tworząc Oddział Badań Wczesnych Faz wraz z Centrum Onkologii. Skala tej działalności nie jest jeszcze taka, jak byśmy chcieli — potrzeba więcej firm i lekarzy zainteresowanych przeprowadzaniem badań. Liczę jednak na to, że warszawskie centrum rozwinie się podobnie jak ośrodek badań wczesnych faz w Heidelbergu, jednym z najlepszych i najbardziej znanych w tej części Europy — tam też najpierw stworzono profesjonalną platformę, a liczba badań wzrastała z roku na rok — mówi Wiktor Janicki.

Pandemiczne pomysły

Kilka globalnych koncernów farmaceutycznych, takich jak AstraZeneca, uczestniczy w wyścigu o opracowanie szczepionki na koronawirusa. Roche biznesowej nogi szczepionkowej nie ma, ale też pracuje nad rozwiązaniami, które mają pomóc w walce z pandemią.

— W najbliższym czasie, wraz z drugą falą pandemii nakładającą się na sezon grypowy, kluczowe będzie szybkie diagnozowanie pacjentów i odróżnianie tych, którzy zarazili się koronawirusem, od zarażonych zwykłą grypą. W ciągu miesiąca powinniśmy zacząć oferować odbiorcom na całym świecie test wspierający taki proces diagnostyczny, dzięki któremu pracownicy służby zdrowia będą mogli pewnie postawić właściwą diagnozę i najskuteczniejszy plan leczenia dla swoich pacjentów — mówi dyrektor generalny Roche Polska.

Szwajcarski koncern pracuje też nad nowymi metodami leczenia pacjentów z COVID-19.

— Wraz ze spółką Regeneron pracujemy nad terapią, polegającą na podawaniu pacjentom skojarzenia wygenerowanych przeciwciał. To obiecującą metoda z dużym potencjałem do skalowania produkcji — mówi Wiktor Janicki.

OKIEM EKSPERTA

Państwo powinno wspierać krajową produkcję

KRZYSZTOF KOPEĆ, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego

Pandemia koronawirusa pokazała, jak ważne jest posiadanie mocy produkcyjnych leków w kraju. Inwestycje w centra usług czy badania kliniczne oczywiście też są ważne, ale w sytuacji kryzysowej, przy zamkniętych granicach, to firmy z zakładami produkcyjnymi w kraju zapewniają bezpieczeństwo lekowe. Dlatego od dawna postulujemy wprowadzenie dla nich ułatwień, czego elementem może być oczekiwany od lat przez branżę Refundacyjny Tryb Rozwojowy. Przede wszystkim uważamy, że firmy — zarówno krajowe, jak i zagraniczne — z bazą produkcyjną w Polsce powinny być zwolnione z renegocjacji decyzji refundacyjnych i uprawnione do ich automatycznego przedłużania, co jest możliwe już dziś. Przy wprowadzaniu nowego leku do refundacji nie powinno się też od nich oczekiwać cen niższych niż poziom progowy, ustalony w ustawie refundacyjnej. Te firmy, które produkują w Polsce leki innowacyjne, powinny mieć też pierwszeństwo w obejmowaniu ich refundacją. To proste mechanizmy, które zachęcają do produkcji leków w Polsce, i liczymy na ich szybkie wprowadzenie. Podczas kongresu w Katowicach premier Mateusz Morawiecki zapowiadał przyspieszenie prac nad RTR i mamy nadzieję, że w najbliższym czasie w końcu dojdzie do konkretnych ustaleń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane