Rodzimi producenci mają połowę rynku
Centrale analogowe odchodzą do lamusa
ZAPOROWA CENA: Katarzyna Kosińska z Lucent Technologies zauważa, że nowoczesne centrale telefoniczne są drogie i nie znajdują w Polsce wielu nabywców. fot. Małgorzata Pstrągowska
Utrzymujące się w ciągu ostatnich lat wysokie tempo rozwoju telefonii przewodowej oraz optymistyczne prognozy co do perspektyw rynku, dobrze rokują sprzedawcom central abonenckich. Odnosi się to w równym stopniu do firm krajowych, jak i importerów.
W 1997 roku sprzedano w Polsce centrale telefoniczne za ponad 60 milionów USD. Zdecydowana większość z nich to urządzenia cyfrowe. W 1996 roku sprzedano centrale abonenckie o łącznej pojemności ponad 650 tys. portów, a w 1997 roku już ponad 700 tys. portów.
Małe są popularne
Bardzo małe centrale, posiadające do 10 portów, są obecnie chętniej kupowane niż tzw. zintegrowane systemy sekretarsko- -dyrektorskie. Zawdzięczają to większej funkcjonalności, dodatkowemu wyposażeniu i łatwości konfiguracji. Od 1997 roku zaczyna dominować tendencja zakupu coraz nowocześniejszych, niemal wyłącznie cyfrowych central z dodatkowymi udogodnieniami oraz możliwością szybkiej rozbudowy w zależności od potrzeb klienta. Ten kierunek wzrostu popytu tłumaczy różnicę między stosunkowo dużym wzrostem wartości sprzedaży w latach 1995-96, wahającym się w granicach 80 proc., a wzrostem sprzedaży liczby portów wynoszącym około 23 proc.
Teraz równo
Rywalizacja polskich producentów i importerów central abonenckich doprowadziła do względnej stabilizacji na rynku i niemal równego podziału między krajowych i zagranicznych dostawców. W latach 1992-93 centrale z importu stanowiły 65 proc. krajowego rynku. Słabe zainteresowanie ówczesną, dość skromną ofertą polskich producentów, wynikało ze stosowania przestarzałych technologii i braku nowoczesnych central cyfrowych w ich ofercie.
— Niestety, najbardziej zaawansowane technologicznie produkty są bardzo drogie, przez co znajdują niewielu nabywców — podkreśla Katarzyna Kosińska z Lucent Technologies.
Największą popularnością wśród importowanych central abonenckich cieszą się nadal produkty japońskiego koncernu Panasonic. Firma ta kontroluje blisko jedną czwartą całego importu, zaś pozostali liderzy to zachodnie koncerny: Alcatel, Ericsson, Lucent Technologies i Siemens. Z polskich producentów liczy się od lat kilku liderów: DGT, Digitex, Mikrotel i Slican. Pierwsza piątka firm kontroluje obecnie blisko dwie trzecie sprzedaży central na polskim rynku.
— Mocną stroną firm zadomowionych w Polsce jest rozbudowana sieć przedstawicielstw i autoryzowanych serwisów na terenie całego kraju. Skraca to czas oczekiwania na dostawę sprzętu lub potencjalną naprawę — zauważa Wojciech Urbanek, dyrektor marketingu w gdańskim Mikrotelu.
Tylko połowa
Wartość rynku central abonenckich szacowana na 60 mln USD nie stanowi jednak całości kosztów, które trzeba ponieść na zbudowanie infrastruktury telekomunikacyjnej w firmie czy instytucji. Kwota ta nie obejmuje bowiem wydatków na zakup dodatkowych urządzeń peryferyjnych, systemów zasilania i klimatyzacji oraz kosztów związanych z instalacją i uruchomieniem systemów. W przypadku większości projektów wydatki na urządzenia uzupełniające są porównywalne z kosztem samej centrali.
— Przy instalacjach dla 100 i więcej użytkowników zakup centrali jest jedynie częścią kosztów inwestycji. W skład systemu teleinformatycznego z prawdziwego zdarzenia powinny wchodzić takie elementy jak: telefony, okablowanie strukturalne i wiele innych urządzeń wspomagających i podtrzymujących pracę centrali — mówi Wojciech Urbanek.
Tomasz Maciszewski,
Karol Wieczorek