Rodzinni lekarze straszą bankructwem

  • Alina Treptow
18-12-2014, 00:00

Medycy alarmują, że pakiet onkologiczny przyniesie wzrost kosztów i roszczeń pacjentów.

Lekarze Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ) żyją dzisiaj w stresie, i to wcale, z powodu przedświątecznej gorączki. 1 stycznia 2015 r. wchodzi w życie pakiet onkologiczny, który ma przyspieszyć proces diagnozowania osób z podejrzeniem nowotworów. Główną rolę w nowej, lepszej, rzeczywistości mają odgrywać właśnie lekarze rodzinni, którzy zajmą się pierwszą diagnostyką i wydawaniem tzw. kart pacjenta onkologicznego. W związku z nowymi obowiązkami dostaną w przyszłym roku z publicznej kasy dodatkowo 716 mln zł. Zdaniem Porozumienia Zielonogórskiego (PZ) kwota proponowana przez resort jest stanowczo za niska. Według jego wyliczeń, tylko w pierwszym roku funkcjonowania nowego prawa lekarze rodzinni powinni otrzymać dodatkowo blisko 1,4 mld zł.

— Założenia resortu zdrowia są bardzo ostrożne. Spodziewamy się, że badań diagnostycznych w onkologii będzie znacznie więcej. A nie można zapomnieć, że to niejedyne nowe obowiązki — będziemy przyjmować pacjentów dermatologicznych i okulistycznych oraz wykonywać diagnostykę chorób przewodu oddechowego. Inne koszty również wzrosną — w związku z dodatkowymi obowiązkami będziemy musieli albo zachęcić lekarzy do dodatkowej pracy, albo zatrudnić nowych, co będzie kosztowało. Otrzymujemy też sygnały od ubezpieczycieli, że w związku ze zmianami wzrośnie nam składka OC — wymienia Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego.

Lekarze rodzinni obawiają się też wzrostu roszczeń ze strony pacjentów. Jacek Krajewski uważa, że kampania informacyjna, którą prowadzi dzisiaj Ministerstwo Zdrowia, może spowodować bardzo roszczeniowe podejście pacjentów — szybkiej ścieżki będą domagać się chorzy, którzy się do niej nie kwalifikują.

— Jest ryzyko, że zwiększą się roszczenia pacjentów, również te dochodzone na ścieżce sądowej — uważa Jacek Krajewski. Jego zdaniem, wszystkie te rodzaje ryzyka mogą spowodować, że prowadzenie placówek POZ od nowego roku będzie nieopłacalne.

— Jest realne zagrożenie bankructwami — uważa Jacek Krajewski. Lekarze rodzinni z Porozumienia Zielonogórskiego nie podpisali umów na przyszły rok — negocjują z resortem zdrowia. Podobnie inne stowarzyszenia POZ, które również uważają, że dofinansowanie jest zbyt małe, ale nie kreślą równie czarnych scenariuszy.

— Nie sądzę, aby istnienie POZ było zagrożone. Negocjacje z resortem trwają i choć muszę przyznać, że nie są łatwe, merytorycznymi argumentami udaje się nam sukcesywnie przekonywać urzędników do zwiększenia finansowania — uspokaja Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rodzinni lekarze straszą bankructwem