Rodzinnym firmom brakuje ulg i doradztwa

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2016-10-12 22:00

Przedstawiciele familijnego biznesu powinni zmienić system zarządzania, aby skutecznie konkurować z innymi — uważa szef SIFR.

Najatrakcyjniejszą formą wsparcia, którą firmy rodzinne powinny otrzymać od administracji publicznej, są ulgi podatkowe — twierdzi dwie piąte respondentów badania Grupy On Board Think Kong przeprowadzonego przez SW Research. 39 proc. ankietowanych wskazało na dofinansowanie w B+R, 35 proc. na doradztwo biznesowe, a 32 proc. — konsultacje prawne. „Wizerunek firm rodzinnych jako pracodawcy”, czyli raport z badania, pokazuje, że wsparcie administracji zależy od poziomu oraz intensywności komunikacji z nią, ale też od zmian rynkowych.

— Firmy rodzinne, chcąc ubiegać się o różne formy wsparcia, powinny na bieżąco monitorować zmiany legislacyjne, gospodarcze, polityczne, a także decyzje o uruchamianych programach rozwojowych. Warto też postawić na budowanie trwałych relacji z władzami, np. poprzez debaty czy konsultacje — komentuje Katarzyna Rek, dyrektor działu komunikacji korporacyjnej Grupy On Board Think Kong. Według raportu, wspomniane doradztwo biznesowe czy dofinansowanie B+R będzie szczególnie ważne dla średnich firm, które do swojej działalności nadal podchodzą intuicyjnie.

— Możemy zaobserwować brak planowania działań i myślenia o przedsiębiorstwie w sposób długofalowy. Firmy rodzinne powinny skorzystać przynajmniej z części praktyk stosowanych przez korporacje — radzi Sebastian Margalski, dyrektor wykonawczy Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych (SIFR).

Jego zdaniem, aby efektywnie konkurować na rynku i być równorzędnym parterem w kontaktach z instytucjami publicznymi, trzeba wprowadzać w firmach nowy system zarządzania oraz wytyczyć jasne ścieżki rozwoju i wynagradzania pracowników. To wymaga jednak zatrudnienia wykwalifikowanych specjalistów.