Rój szuka chętnych na film

opublikowano: 31-08-2020, 22:00

Spółka chce pozyskać 1,9 mln zł z emisji akcji. Jest to pierwsza zbiórka na produkcję filmową skierowana do inwestorów.

Firma Film Rój zdecydowała się na przetarcie nowego szlaku dla polskiej kinematografii. Wcześniej zdarzały się zbiórki społecznościowe na produkcję filmu, ale ta jest pierwszą skierowaną do inwestorów.

NOWA FORMA:
NOWA FORMA:
Łukasz Siódmok, prezes spółki Film Rój, liczy, że wypracuje drogę do nowej formy finansowania filmów. Z emisji chce pozyskać od inwestorów 1,9 mln zł.
Fot. Dawid Markysz - Edytor

— W kampanii crowdfundingowej promowana jest oferta akcji serii B, którą obejmą nowi inwestorzy społecznościowi. Będę to akcje imienne, uprzywilejowane w ten sposób, że akcjonariusze serii B jako pierwsi uzyskają środki z podziału majątku spółki po zamknięciu dystrybucji filmu. Co istotne, inwestorzy w kampanii crowdfundingowej będą mogli objąć aż 50 proc. akcji, a tym samym udziałów w zysku spółki — mówi Paweł Komar, członek rady nadzorczej spółki, członek rad nadzorczych TFI, PE i szef rady nadzorczej Związku Firm Pośrednictwa Finansowego.

Celem emisji jest zebranie 1,9 mln zł — najtańszy pakiet akcji kosztuje 386 zł. Pieniądze w większości pójdą na produkcję pełnometrażowego thrillera „Rój”, część pochłonie marketing i koszty prawne.

— Jesteśmy na finiszu rozmów z jednym z czołowych dystrybutorów filmowych w Polsce, który zapewni nam promocję. Mimo to postanowiliśmy pozyskać dodatkowy budżet na marketing, by wesprzeć m.in. działania dystrybutora i jeszcze silniej zaistnieć w świadomości potencjalnych widzów — dodaje Łukasz Siódmok, prezes spółki, pasjonat kina, uczestnik planów filmowych Agnieszki Holland, Władysława Pasikowskiego oraz Macieja Pieprzycy.

Dochód będzie pochodził ze sprzedaży biletów w kinach sieciowych i studyjnych na terenie całego kraju i emisji filmu w kanałach VOD. Próg rentowności spółka osiągnie przy sprzedaży 250 tys. biletów, zakładając, że dochód z biletu wyniesie 7,75 zł.

— Dla porównania: w 2019 r. taką oglądalność w kinach osiągnął film na 85. miejscu rankingu produkcji krajowych i zagranicznych dystrybuowanych w Polsce — mówi Łukasz Siódmok.

Zarządzający spodziewają się, że jeśli projekt przyciągnie 500 tys. widzów, to inwestycja przyniesie 50 proc. zwrotu, a przy 1 mln widzów — 150 proc. Prezes spółki twierdzi, że są to realne projekcje, chociaż przyznaje, że trudno przewidzieć dokładny wynik sprzedażowy.

— Dla przykładu: w 2019 r. tuż po zagranicznych produkcjach „Król Lew” — 2,52 mln sprzedanych biletów i „Kraina Lodu II” — 2,46 mln trzecie miejsce z wynikiem 2,4 mln uzyskał polski film „Miszmasz, czyli kogel-mogel 3” — mówi Łukasz Siódmok.

W grudniu 2023 r. rozpocznie się proces likwidacji spółki Film Rój.

— Spółka została zawiązana na czas określony, do 31 grudnia 2023 r. Oznacza to, że po tym terminie realizacja projektu zostanie formalnie zakończona i rozpocznie się proces likwidacji. Zgodnie z polskim prawem podział majątku spółki, czyli wypłata zysku dla akcjonariuszy, będzie mógł nastąpić po upływie roku od ogłoszenia likwidacji — wyjaśnia Paweł Komar.

Jeśli wszystko pójdzie według planu, to jesienią 2021 r. film trafi do kin, po 2022 pojawi się na VOD, a w I kw. 2025 inwestorzy będą mogli otrzymać wypłatę pieniędzy z inwestycji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Szymon Maj

Polecane