ROK 2000 DLA BANKÓW BĘDZIE PRZEŁOMOWY

Karol Wieczorek
20-03-2000, 00:00

ROK 2000 DLA BANKÓW BĘDZIE PRZEŁOMOWY

Banki borykają się z wdrożeniami systemów scentralizowanych

ODWAŻNI ZYSKALI: Banki, które ociągały się z wdrożeniem scentralizowanych systemów lub poddały się po nieudanych próbach, obserwują rosnący dystans do konkurentów. Bez tego typu rozwiązań trudno wprowadzać nowoczesne usługi elektroniczne. Trudniej jest również uzyskać dobre informacje potrzebne do zarządzania — zauważa Andrzej Wolski, zastępca dyrektora generalnego Związku Banków Polskich. fot. JL

Pod względem technologicznym i organizacyjnym w polskich bankach zostało jeszcze wiele do zrobienia. Obecna sytuacja w wielu bankach jest jednak całkiem niezła, zaś autsajderzy zapowiadają, że w roku 2000 nadrobią dystans dzielący ich od liderów. Największą niewiadomą pozostaje jednak los blisko tysięcznej rzeszy banków spółdzielczych.

— Od wielu specjalistów z krajów Unii Europejskiej, badających stan polskiej bankowości, słyszymy, że nasz sektor bankowy pod względem organizacyjnym i technologicznym jest w lepszym stanie niż hiszpański przed wejściem do UE. Sytuacja wygląda więc nie najgorzej, choć wiele jest jeszcze do zrobienia — relacjonuje Andrzej Wolski, zastępca dyrektora generalnego Związku Banków Polskich.

Specjaliści uważają, że sytuację będzie można uznać za dobrą, gdy wszyscy lub zdecydowana większość gigantów polskiego sektora bankowego będzie miała działające scentralizowane systemy oraz porządne rozwiązania informatyczne wspomagające podejmowanie decyzji, dostarczające informacji niezbędnych w zarządzaniu strategicznym i działaniach marketingowych. Obecnie występują tu jeszcze spore braki.

O ile w drugim co do wielkości polskim banku — Pekao SA — najprawdopodobniej już w tym roku zostanie uruchomiony (przynajmniej w okrojonej funkcjonalności), scentralizowany system firmy Alltel, o tyle nadal niewiadomą pozostają działania PKO BP i BGŻ. Oba banki zmierzają do budowy systemów scentralizowanych, jednak starają się pomijać milczeniem wizje ich implementacji. Do końca roku zadziałać ma również system scentralizowany w Kredyt Banku i PBK. Deklaracje przedstawicieli tych banków traktowane są jednak przez bardziej sceptycznych ekspertów z rezerwą. Implementacja tego typu rozwiązań jest bowiem niezwykle skomplikowana, dlatego czas i koszt ich wdrożeń bez trudu przekracza obrane założenia.

Trzeba mieć

— Pierwsze, prowadzone przed kilkoma laty próby implementacji zagranicznych scentralizowanych systemów bankowych nie były zbyt zachęcające dla instytucji planujących podobne przedsięwzięcia. Okazało się bowiem, że nie da się szybko i łatwo przenieść rozwiązań stosowanych w zagranicznych bankach. Problemów było mnóstwo, począwszy od struktury organizacyjnej, a na rodzajach używanej czcionki kończąc — wspomina Andrzej Wolski.

W połowie lat 90. fala niepowodzeń we wdrożeniach scentralizowanych systemów bankowych produkcji zagranicznej zachwiała wiarą wielu instytucji w możliwość uzyskania przewagi nad konkurencją dzięki wykorzystaniu tego typu rozwiązań. Swoich sił, w większości bezskutecznie, próbowali na naszym rynku liczni dostawcy uznanych systemów bankowych, jednak w tamtym czasie brakowało im wiedzy i zrozumienia potrzeb polskich banków.

Wymęczony sukces

Na dobrą sprawę jedynym systemem produkcji zachodniej, któremu udało się na dobre zakorzenić na polskim rynku, jest Profile firmy Sanchez. Mała w tym jednak zasługa samego dostawcy rozwiązania. Najwięcej wysiłków we wprowadzaniu tego oprogramowania na nasz rynek podjęła firma Elba CSBI, dawniej spółka zależna, a później całkowicie wchłonięta przez ComputerLand. Z pierwszym wdrożeniem u polskiego klienta (Banku Przemysłowo-Handlowym) Sanchez nie potrafił sobie poradzić. Po dwóch latach do projektu włączyła się Elba CSBI, uczestnicząc w nim kolejne dwa lata, kiedy to wdrożenie zostało zakończone. Gdy już ComputerLandowi udało się dostosować Profile w sposób zadowalający polskie banki, system stał się modny w naszym kraju. Obecnie Profile już działa lub jest wdrażany w czterech dużych polskich bankach, co w przypadku jednego dostawcy jest absolutnym rekordem. Przedstawiciele ComputerLandu zapowiadają, że na tym nie koniec. Ich spore nadzieje budzi zamrożona procedura wyboru rozwiązania dla Banku Zachodniego, przejmowanego przez irlandzkich udziałowców WBK i plany ewentualnego połączenia obu instytucji.

— Profile ma na naszym rynku wyjątkowo silną pozycję. W Europie podobny sukces firma Sanchez osiągnęła jedynie w Hiszpanii. Polskie banki wybierają Profile głównie ze względu na jego elastyczność i silne wsparcie merytoryczne — twierdzi Sławomir Chłoń, prezes zarządzający w ComputerLandzie.

Specjaliści zauważają, że obecnie system Profile można nazwać raczej rozwiązaniem ComputerLandu niż Sancheza. W opinii specjalistów Sanchez zarobił już w naszym kraju wystarczająco dużo i powoli zaczyna znikać z rynku, oddając prowadzenie interesów w ręce warszawskiego integratora.

Zalety fuzji

Liczba dużych banków w naszym kraju powoli zaczyna się zmniejszać. Prywatyzacja i przejęcia kapitałowe, obok dużego zamieszania, mogą spowodować również wzrost inwestycji w technologie informatyczne. Choć oficjalnie o tym nikt nie mówi, parcie do fuzji było i jest dla wielu banków znakomitą okazją do koniecznej, choć nierzadko kosztownej i bolesnej wymiany głównego systemu oraz dokonania restrukturyzacji. Postępująca konsolidacja sektora ma też swoje konsekwencje na rynku dostawców rozwiązań informatycznych dla tej gałęzi gospodarki. Duże banki wybierają raczej systemy sprawdzone poza naszymi granicami, stąd rola krajowych domów softwareŐowych sprowadza się powoli do tworzenia rozwiązań uzupełniających lub systemów scentralizowanych dla kilkuoddziałowych banków spółdzielczych lub małych banków komercyjnych.

— Nasi konkurenci praktycznie zrezygnowali z rozwijania własnych, kompleksowych systemów bankowych. Poza naszą firmą jedynie Wonlok liczy na własną produkcję. Co prawda nie spodziewamy się, aby na wdrożenie naszego systemu zdecydował się jakiś duży bank, jednak nasi tradycyjni klienci, czyli mniejsze banki komercyjne i banki spółdzielcze pozwalają nam na stały wzrost obrotów o kilkanaście procent rocznie — opowiada Marek Panek, dyrektor działu sprzedaży i marketingu w firmie Comp Rzeszów.

Dla niezamożnych

Obiektem zainteresowania coraz większej liczby dostawców rozwiązań dla banków jest potencjalnie ogromny rynek banków spółdzielczych. Obecnie ze współpracy z rzeszą 800 banków spółdzielczych, dysponujących dwoma tysiącami oddziałów, utrzymuje się kilkanaście firm. Osiągane przez nie przychody i zyski nie są oszałamiające, gdyż spółdzielczość okres świetności ma za sobą. Jednak ze względu na liczbę tego rodzaju instytucji, nie gardzą nimi nawet tacy wielcy integratorzy jak Softbank czy ComputerLand. Softbank ma dla tych banków ofertę outsourcingową brytyjskiego Diamonda. Również ComputerLand zamierza wyjść z ofertą outsourcingu Profile.

— Obecnie pracujemy nad stworzeniem centrum obliczeniowego, które wykorzystamy między innymi do świadczenia usług outsourcingowych dla banków. Dopiero gdy zbudujemy odpowiednią infrastrukturę, wystąpimy z konkretną ofertą rynkową — informuje Sławomir Chłoń.

— Wśród banków spółdzielczych są zarówno liderzy, jak i autsajderzy. Dalszy rozwój sytuacji na tym rynku będzie zależał głównie od dobrej woli zarządzających. Przydatna może być również nowa ustawa regulująca kwestie bankowości spółdzielczej, której uchwalenia możemy się niebawem spodziewać — dodaje Andrzej Wolski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Wieczorek

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / ROK 2000 DLA BANKÓW BĘDZIE PRZEŁOMOWY