Romet będzie miał ramy z fabryki 4.0

opublikowano: 06-08-2019, 22:00

AG Motors jako pierwszy w Polsce i drugi w Europie wyprodukuje aluminiowe ramy w zautomatyzowanym zakładzie za 40 mln zł.

Przemysł 4.0 kojarzy się z branżą motoryzacyjną i największymi koncernami na świecie. Tymczasem w Podgrodziu koło Dębicy właśnie ruszyła fabryka 4.0 produkująca m.in. aluminiowe ramy rowerowe. Działa przy niej też centrum B+R. Obie inwestycje, łącznie za 40 mln zł, zrealizowała polska spółka założona w 2009 r. — AG Motors.

— Technologia produkcji ram na zautomatyzowanych liniach to innowacja na skalę światową. Jesteśmy pierwszą w Polsce i drugą w Europie fabryką, która będzie tworzyć aluminiowe ramy rowerowe i komponenty kompozytowe — mówi Wiesław Marek, prezes AG Motors.

Zakład wyprodukuje 1500 sztuk aluminiowych ram dziennie, czyli ponad 400 tys. rocznie.

— Inwestycja produkcyjna pozwala istotnie skrócić proces produkcji roweru. Do tej pory ramy rowerowe produkowane były poza Europą. Nasz park maszynowy pozwala na wyprodukowanie ramy w całości w jednym nieprzerwanym procesie spawalniczym — podkreśla Wiesław Marek.

Inny polski producent, Kross, produkuje w Przasnyszu ramy z włókna węglowego. Jednak większość polskich firm importuje ramy spoza Europy, a czas od zamówienia do otrzymania to nawet 180 dni. W AG Motors cały proces produkcji ramy będzie trwał 30 dni, a wyprodukowanie prototypu — dobę. Ramy mają trafiać „na rynki europejskie”. Na stronie internetowej AG Motors wymienia jednak wśród partnerów m.in. Arkus Romet, firmę z… Podgrodzia.

To jest coś

— Do tej pory nie było w Polsce certyfikowanego centrum badawczo-rozwojowego, produkty do certyfikacji trzeba było wysyłać za granicę. Tej skali inwestycja w zakład potwierdza obserwowany od kilku lat trend powrotu produkcji części i rowerów do Europy. To dobrze — każde miejsce pracy w tej branży przeniesione z Azji to o 30-50 kg mniej szkodliwej emisji i redukcja emisji dwutlenku węgla i siarki o 2 mln ton rocznie — mówi Mateusz Pytko z Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego (PSR).

Zaznacza, że Polska jest w pierwszej czwórce europejskich producentów rowerów.

— W naszym kraju wytwarza się ich rocznie ok. 1,2 mln sztuk i tyle samo się sprzedaje. W 2018 r. ponad 800 tys. sztuk za prawie 552 mln zł trafiło na eksport. Z szacunków PSR wynika, że bezpośrednio i pośrednio branża zatrudnia 4,5 tys. osób. W całej Europie jest to blisko 106 tys. pracowników. Produkcją rowerów zajmuje się niespełna tysiąc małych i średnich firm — mówi Mateusz Pytko.

Nie tylko ramy

— Zautomatyzowana linia produkcyjna i nowoczesny park maszynowy są w stanie osiągać niezwykle dużą wydajność w ciągu doby, nie tylko jeśli chodzi o produkcję ram, ale również o pozostałe elementy, np. obręcze kół rowerowych. W ciągu doby jesteśmy w stanie wyprodukować ich ponad 4 tys. szt. To niezwykle ważne parametry w przypadku produkcji na skalę masową, którą rozpoczyna AG Motors — podkreśla Wiesław Marek.

To dopiero początek masowej produkcji firmy. W przyszłości z fabryki będą wyjeżdżać kolejne komponenty rowerowe: wsporniki siodełek i kierownice. Trwają prace nad wdrożeniem masowej produkcji ram kompozytowych.

Naukowe podejście

Centrum B+R i fabryka 4.0 powstały przy współpracy z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie, Instytutem Metalurgii Inżynierii Materiałowej PAN oraz Politechniką Rzeszowską. Projekt jest współfinansowany z unijnych funduszy. W 2016 r. firma dostała dotację z programu Inteligentny Rozwój na utworzenie centrum B+R dla branży rowerowej (projekt za prawie 7,4 mln zł otrzymał niemal 4,2 mln zł dofinansowania). Spółka otrzymała też z regionalnego programu operacyjnego niecałe 1,2 mln zł na projekt za 1,87 mln zł polegający na opracowaniu i wytworzeniu ram rowerowych.

W 2016 r. spółka zarejestrowała patent obręczy koła rowerowego i zgłosiła do ochrony patentowej ramę rowerową z systemem tłumienia tylnego koła. Zakład produkcyjny ma 6,1 tys. m kw. powierzchni i zatrudnia 137 osób, a w związku z inwestycją ma ich być 200. Z raportu finansowego spółki wynika, że na koniec 2018 r. zatrudniała 27 pracowników. W ubiegłym roku miała 11,1 mln zł przychodów i 241 tys. zł straty netto.

1726 zł - taka była średnia cena roweru kupionego w Polsce w 2018 r. — wynika z badania Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu