Rondo powstanie w jednym etapie

Radosław Górecki
opublikowano: 2004-02-24 00:00

Ernst & Young wynajął 11 tys. mkw. powierzchni biurowej w powstającym w Warszawie biurowcu Rondo 1.

Przy rondzie ONZ w Warszawie powstaje gigantyczny biurowiec — Rondo 1. Projekt składa się z dwóch części: niższej — 10 piętrowej i wysokiej na 40 pięter wieży. Obiekt jest realizowany przez Hochtief Development i dostarczy na rynek w 2006 r. około 55 tys. mkw. powierzchni biurowej. Już wiadomo, że 20 proc. powierzchni zajmie firma doradcza Ernst & Young, która w nowym biurowcu będzie miała 11 tys. mkw. biur.

Jednak zbudują

Po ogłoszeniu przez Hochtief planów budowy Ronda 1, na rynku zawrzało. Po 11 września 2001 r. wielu analityków podkreślało, że firmy niechętnie będą wybierać wysokościowce, że teraz nadchodzi era mniejszych, kameralnych obiektów. Projekt budził więc duże emocje. Pojawiły się nawet spekulacje, że początkowo powstanie tylko niższa część (10-piętrowa), a Hochtief z budową wieży poczeka na lepsze czasy.

— W każdej plotce jest odrobina prawdy — przyznaje Piotr Olbryś, dyrektor zarządzający Hochtief Development.

Dodaje, że bez dużego najemcy Hochtief nie podjąłby tak dużego ryzyka jak np. Hines, który wybudował biurowiec nie mając wcześniej zawartych umów najmu.

— Taki najemca jak Ernst & Young jest potrzebny, chociażby po to, aby bank udzielił kredytu na dalszą budowę — dodaje Piotr Olbryś.

Nie ma już ryzyka, że projekt będzie realizowany etapami. Za 10 miesięcy do użytku zostanie oddany mniejszy budynek, gdzie znajdzie się 3 tys. mkw. powierzchni handlowej i prawie 500 miejsc parkingowych. W tym budynku dwa poziomy biur zajmie też sam Hochtief. Do końca 2005 r. zakończy się budowa wieży. Obecnie trwają negocjacje z kolejnymi najemcami.

— W połowie roku spodziewamy się wynająć 25 proc. budynku, a do końca grudnia wynajmiemy połowę. Obecnie na rynku dużo umów wygasa. To szansa na pozyskanie atrakcyjnych najemców. Prowadzimy już rozmowy z firmą z branży prawniczej. Omawiamy szczegółowe warunki umowy. W tym przypadku liczymy na wynajęcie około 3 tys. mkw. Kolejny najemca, z którym trwają negocjacje, to specjalistyczny bank — jeśli umowa dojdzie do skutku, zajmie on około 5 tys. mkw. — wylicza Piotr Olbryś.

Ernst & Young mieści się obecnie w dwóch biurowcach. Pierwsza przeprowadzka czeka firmę w 2006 r. Wtedy to wygasa umowa z Warsaw Financial Center. Tu Ernst & Young ma obecnie około 8 tys. mkw. biur. Druga część firmy mieści się w Warsaw Towers. Tu z kolei Ernst & Young ma obecnie około 6 tys. biur, a umowa wygasa w 2009 r. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Ernst & Young zmniejszy powierzchnię biura w Warsaw Towers o ok. 3tys. mkw. Czy zdecyduje się na wcześniejsze rozwiązanie umowy tego jeszcze nie wiadomo.

Na zachętę

— Czy będziemy partycypować w kosztach rozwiązania tej umowy — zobaczymy. Pytanie, jakie są tego koszty. Jak to się ostatecznie ułoży, będzie zależało od trójstronnych rozmów między wszystkimi zainteresowanymi — mówi Piotr Olbryś.

Dyrektor Hochtief Development nie chce ujawnić, jaki czynsz będzie płacił Ernst & Young.

— Jesteśmy także dalecy od przypisywania stałej ceny do budynku. Stawka się zmienia w zależnie od wielkości powierzchni, od długości trwania umowy najmu, a nawet od piętra. Jednak średnio wynosi 24-25 EUR za mkw. miesięcznie — mówi Piotr Olbryś.

Na pytanie, czy umowa Ernst & Young bardzo odbiega od tej średniej, odpowiada, że stawka jest trochę niższa, ale niewiele.