W 2008 roku mocny spadek cen ropy został dość szybko odreagowany przez rynek. Jeszcze kilka miesięcy temu spodziewano się podobnego scenariusza po gwałtownej przecenie ropy od czerwca ubiegłego roku. Jednak obecnie mało kto tego oczekuje. Powodem jest eksploatacja złóż łupkowych ropy.
- To nowa normalność – twierdzi Dennis Cassidy z działającej w branży naftowej spółki konsultingowej AlixPartners. Według niej, obecne ceny ropy utrzymają się przez 3 do 5 lat.
Eksploatacja złóż łupkowych ma inny charakter niż złóż klasycznych. Funkcjonowanie wielu niedrogich, działających na krótką metę szybów oznacza, że producenci mogą szybko przerywać i wznawiać wydobycie. Dzięki temu łatwo mogą obniżać koszty kiedy cena ropy spada. Mogą też szybko wznawiać wydobycie kiedy cena ropy rośnie. Koszt odwiertu na morzu to ok. 100 mln USD. Potem potrzeba wielu lat i miliardów dolarów, aby rozpocząć eksploatację złoża. Tymczasem złoże łupkowe wymaga inwestycji kilku milionów dolarów i kilku tygodni aby wydobywać ropę i gaz.

- Kiedy cena ropy pójdzie w górę, większość złóż łupkowych będzie agresywnie eksploatowana – powiedział Leonardo Maugeri, były wiceprezes włoskiego koncernu naftowego Eni.
Oczekiwanie, że amerykańscy producenci zwiększą wydobycie natychmiast kiedy wzrosną ceny ropy skłoniło prezesa BP Boba Dudley’a do twierdzenia, że przez długi czas nie zobaczymy ceny 100 USD za baryłkę ropy.