Ropa drożeje przed spotkaniem OPEC

opublikowano: 2004-12-06 12:13

Ceny ropy zaczynają znowu rosnąć po ubiegłotygodniowym spadku do poziomu najniższego od trzech miesięcy - podają brokerzy.

Rynek niepokoją informacje, że niektórzy przedstawiciele OPEC mówią już o konieczności obniżenia dostaw tego surowca do poziomu zgodnego z ustalonymi limitami.

Na dodatek niespokojnie jest w Nigerii, która jest największym afrykańskim eksporterem ropy.

Nadal nie działają też platformy Statoil, które wstrzymały prace po wycieku gazu 28 listopada - mówią brokerzy.

W Kairze spotkają się 10 grudnia ministrowie ropy z kartelu, aby przedyskutować sytuację na światowych rynkach paliw. Coraz częściej pojawiają się w OPEC opinie, że należy dostosować poziom obecnych dostaw ropy do określonych wcześniej limitów.

Kartel dostarcza teraz na rynek największe ilości ropy od ponad 20 lat, a na dodatek rosną światowe zapasy ropy i zbliżają się już do poziomów notowanych normalnie o tej porze roku.

Przedstawiciel resortu paliw Kuwejtu stwierdził w niedzielę, że kartel powinien rozpatrzyć możliwość cięcia produkcji, aby

zahamować spadek cen ropy na światowych giełdach.

"Jesteśmy teraz trochę zaniepokojeni. Powinniśmy poważnie potraktować ostatnie spadki cen ropy" - powiedział Szejk Ahmad al-Fahd al-Sabah podczas niedzielnej konferencji prasowej.

"Myślę, że powinniśmy stosować się do limitów ustalonych wcześniej przez OPEC i ciąć całą nadprodukcję" - dodał.

Obowiązujące obecnie kwoty dostaw to 27 mln baryłek dziennie, ale kraje OPEC pompują około 30 mln b ropy.

Minister ropy Iranu Bijan Namdar Zanganeh ocenił w poniedziałek, że OPEC podczas swojego posiedzenia w piątek utrzyma limity dostaw na poziomie 27 mln b/d.

Niespokojnie zrobiło się w Nigerii - przedstawiciele Royal Dutch/Shell Group podali, że nigeryjscy rebelianci zaatakowali

dwie przepompownie ropy w delcie rzeki Niger. Spowodowało to wstrzymanie produkcji ropy o 70 tys. baryłek dziennie.

Zakłócenia w dostawach ropy dotyczą też Norwegii. Największa w tym kraju firma Statoil, obniżyła produkcję o ponad 200 tys. baryłek ropy dziennie po tym, gdy pod koniec listopada doszło do wycieku gazu.

Rzeczniczka prasowa koncernu Inger Anda podała, że platformy, które zmuszone były z tego powodu do wstrzymania produkcji ropy, powinny wznowić pracę do końca tego tygodnia.

Wszystkie te fakty niekorzystnie wpływają na nastroje na światowych rynkach paliw. Baryłka ropy Brent spod dna Morza

Północnego w dostawach na styczeń zdrożała w poniedziałek przed południem w Londynie o 60 centów, do 39,96 USD.

W tym czasie lekka ropa WTI w handlu elektronicznym na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku zdrożała o 49 centów do 43,03 USD za baryłkę.

aj/ ana/ pwd/