W piątek ceny ropy rosną drugi dzień z rzędu, wracając powyżej pułapu 30 USD. Jeszcze w środę, kiedy notowania odmiany WTI schodziły poniżej 28 USD za baryłkę, rynek ustanowił osobliwy rekord. Za litr surowca można było kupić zaledwie około pół litra mleka, najmniej od 2004 r. Dzień wcześniej Międzynarodowa Agencja Energetyki ostrzegła, że rynek ropy może „utonąć w nadpodaży”, w miarę jak dynamika globalnego popytu spowalnia, a do powrotu na rynek szykuje się Iran.
- Nastroje są fatalne. Producenci rzeczywiście redukują wydobycie, ale ten proces będzie długotrwały, nie dokona się z dnia na dzień – komentowała ma antenie telewizji Bloomberg Amrita Sen, główna analityczka rynku ropy w firmie konsultingowej Energy Aspects.
Relacja cen ropy WTI do mleka klasy III notowanego na giełdzie towarowej w Chicago. Źródło: Bloomberg.
