Dzisiejsze notowania rozpoczęły się w minorowych nastrojach, ale stosunkowo szybko zaczęły się one poprawiać, co jak dotychczas skutkuje powolnym odrabianiem porannych strat przez indeks WIG20. Udało się nawet wyjść ponad linię oddzielającą wzrosty od spadków.
… za sprawą niepokojów w Afryce
Notowania są pod ciągłym wpływem napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej. Grono krajów, gdzie społeczeństwa występują przeciwko dotychczasowej władzy systematycznie się powiększa i inwestorów coraz bardziej niepokoi rozwój sytuacji w Arabii Saudyjskiej. Indeks giełdowy tego największego eksportera ropy dzisiaj zwiększa całotygodniowe straty, które wynoszą już 14 proc. Widać więc wyraźnie, że niepokoje inwestorów zataczają coraz szersze kręgi i co istotniejsze dotyczą już bardzo ważnych krajów z punktu widzenia rynku ropy.
Oczekiwania na piątkowe dane makro
W obliczu znacznego ryzyka geopolitycznego publikacje makro odchodzą w cień, ale naszym zdaniem nadal warto zwracać na nie baczną uwagę. Popołudniowy raport ADP, który uznawany jest za prognostyk tak szeroko obserwowanego i analizowanego piątkowego raportu o stanie amerykańskiego rynku pracy, zaskoczył pozytywnie. Wskazuje on na wzrost liczby etatów w sektorze prywatnym o 217 tys. wobec oczekiwań na poziomie 175 tys.
Co ciekawe początkowa reakcja rynku nie była pozytywna i notowania głównego indeksu oddaliły się od lokalnego maksimum. Można to powiązać z wczorajszą wypowiedzią prezesa Fed, która wyraźnie wskazuje, że polityka amerykańskiego banku centralnego pozostaje pod wpływem zachowania rynku pracy (znaczna kreacja nowych miejsc pracy spowoduje ograniczanie polityki ilościowego luzowania). Ben Bernanke nie upatruje zagrożenia w drożejącej ropie, która poniekąd w ostatnich dniach ma dominujący wpływ na giełdowe nastroje. Dzisiaj czarne złoto nieco tanieje, co jest z kolei czynnikiem wspierającym notowania.
Wciąż niskie obroty
Dzisiejszym zmianom cen towarzyszą jednak niewielkie obroty co podważa ich znaczenie w dłuższym terminie. Nadal tkwimy w szerokim trendzie bocznym w granicach 2600 – 2800 pkt. i dopiero wyraźne przekroczenie któregoś z tych dwóch poziomów wskaże kierunek na dłużej. W praktyce rynek stał się zakładnikiem rebeliantów z rejonu Bliskiego Wschodu i tam należy poszukiwać rozwiązania obecnego impasu notowań. Niestety nikt do końca nie wie do czego doprowadzi obserwowana “wiosna ludów” krajów arabskich…
Łukasz Bugaj, Analityk Millennium Dom Maklerski SA