Ropa, inflacja i stopy wymusiły przecenę na Wall Street

WST
opublikowano: 2008-05-21 22:11

Środowa sesja na amerykańskich giełdach upływała w rytm zmian na rynku paliwowym. Bijąca z każdym dniem nowe rekordy ropa, mimo relatywnie słabego dolara, zaczęła naprawdę niepokoić inwestorów.

Nie pozostaje bowiem bez wpływu na wyniki spółek, tempo wzrostu gospodarczego oraz strukturę wydatków konsumentów. Pod koniec sesji stronę podażową wspierały notatki z ostatniego posiedzenia FOMC. Jasno wynika z nich, że władze monetarne coraz mocniej obawiają się o poziom inflacji. Sugeruję one też, że cykl obniżek stóp procentowych został zakończony.

Ostatecznie sesja zakończyła się silną przeceną indeksów. DJ i Nasdaq Composite opadły po ponad 1,7 proc., zaś S&P500 zniżkował o 1,6 proc.

Wśród taniejących walorów niekorzystnie prezentowali się przedstawiciele sektora finansowego. Nastroje w tym segmencie psuł dodatkowo Moody’s Investors Service. Wycena drugiej na świecie pod względem wielkości agencji ratingowej spadała najmocniej od 1999 r. Firma prowadzi dochodzenie wyjaśniające odnośnie przyznawanych ocen, co – jak się spekuluje – może zaowocować obniżeniem ratingów papierów dłużnych niektórych instytucji finansowych. Podejrzewa się, że Moody’s zawyżył (nawet o cztery poziomy) ratingi papierom, które potem silnie straciły na wartości.

Rykoszetem dostało się również właścicielowi największego rywala Standard & Poor’s, spółce McGraw-Hill.

Pod kreską handlowano walorami banku Lehman Brothers. Specjaliści z Merrill Lynch obniżyli prognozę zysku na akcję na ten rok do 2,80 USD z 3,88 szacowanych wcześniej.

Trend spadkowy kontynuowały papiery Home Depot, największego na świecie detalisty artykułów mieszkaniowych. To pokłosie wtorkowej publikacji raportu kwartalnego z sięgającym 66 proc. spadkiem zysku.

Wysokie ceny ropy biły w notowania linii lotniczych. Na wartości traciły m.in. papiery UAL, American Airlines i Continental. Dodatkowo analitycy Soleil Securities obniżyli ocenę branży z „przeważaj” do „neutralnie”.