Ropa jest nadal droga

Tadeusz Stasiuk
13-06-2003, 00:00

Po nerwowej reakcji inwestorów na wiadomość o przekraczającym prognozy spadku zapasów ropy w USA, które to dane zniwelowały pozytywny wpływ na rynek decyzji OPEC, wczoraj ceny ropy znowu lekko spadały. Nadal jednak w przypadku natychmiastowych dostaw tego surowca za baryłkę trzeba było zapłacić ponad 28 USD. Cena baryłki ropy Brent na londyńskiej giełdzie towarowej kształtowała się na poziomie 28,25 USD.

W opinii analityków, ceny znalazły silny opór na wysokości 28,45 USD, co powinno — uwzględniając zachowanie limitów wydobywczych przez OPEC — ograniczyć ewentualne wzrosty. Mało pocieszające jest jednak, że wsparcie od strony spadków znajduje się już na poziomie 27,78 USD.

Bez istotnych impulsów nie ma co liczyć na głębszą korektę. Taka sytuacja to woda na młyn dla czołowych eksporterów, którzy — skupieni w kartelu OPEC — za wszelką cenę chcą utrzymać kwotowania w przedziale 22-28 USD. Przy utrzymywaniu się cen w górnych granicach tych widełek — a obecnie nawet ponad — jest pewne, że nie podejmą oni żadnych działań w celu zwiększenia dostaw. Wznowienie eksportu przez Irak grozi więc przykręceniem kurka przez OPEC. Mimo spadku wartości dolara raczej nieprędko doczekamy się więc obniżek cen paliw na stacjach benzynowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Ropa jest nadal droga