Ropa jest pod presją zapasów

Maciej Zbiejcik
12-09-2002, 00:00

Po kilku dniach galopujących notowań ropy, środa przyniosła stabilizację na rynku paliw. Na londyńskiej giełdzie mieliśmy do czynienia nawet z nieznacznym spadkiem cen ropy. Jednak w dalszym ciągu dnia kurs tego strategicznego surowca oscyluje wokół 30 USD za baryłkę, poziomu nie notowanego od wielu miesięcy.

Niemniej scenariusz na kolejne dni nie rysuje się najlepiej. Jeśli rynek w dalszym ciągu będzie dyskontował zapowiedzi wybuchu wojny amerykańsko-irackiej, można być pewnym, że notowania ropy utrzymają się na wysokim poziomie. W razie wybuchu konfliktu zbrojnego specjaliści przewidują, iż kurs nie będzie miał większych problemów z pokonaniem poziomu 35 USD, a w opinii niektórych nawet 40 USD za baryłkę.

Kolejnym równie istotnym czynnikiem są malejące zapasy. Według ekspertów Międzynarodowej Agencji Energii, zapasy ropy na świecie są tak niskie, że powinny zmusić OPEC do podwyższenia dostaw. Na dodatek, według wyliczeń analityków, zapotrzebowanie na ropę w IV kwartale 2002 r. wzrośnie o 1,6 mln baryłek dziennie, czyli o ponad 60 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2001 r. Z kolei zapasy ropy w lipcu spadły poniżej poziomu notowanego przed rokiem. Globalne zapasy ropy spadły o 21 mln baryłek do ponad 2,6 mld baryłek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Ropa jest pod presją zapasów