American Petroleum Institute poinformował w nocy z wtorku na środę, że w tygodniu zakończonym 1 maja podaż ropy spadła o 1,5 mln baryłek. Oczekiwano wzrostu o 1 mln baryłek. Na rynku rośnie przekonanie, że szczyt produkcji ropy w USA właśnie mija.
W środę rano ropa drożała, ustanawiając kolejne maksima dla 2015 roku. Ropa Brent z czerwcowych kontraktów drożeje o 1,23 proc. do 68,35 USD. Jej cena dochodziła rano do 68,67 USD. Cena baryłki amerykańskiej ropy z czerwcowych kontraktów rośnie o 1,66 proc. do 61,40 USD. Wcześniej dochodziła do 61,69 USD.
- Nie widzieliśmy jeszcze funduszy hedgingowych i zarządzających pieniędzmi takimi optymistami jak obecnie. Mają obecnie najbardziej bycze nastroje od lipca ubiegłego roku, kiedy fundamenty rynku wcale wiele się nie różniły – powiedziała Vyanne Lai, analityk rynku ropy w National Australia Bank.
