Ropa ponad 61 USD/b po zapowiedziach cięć OPEC

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 2006-11-29 07:23

Prognozy zbliżania się zimy w USA oraz zapowiedzi kolejnej redukcji wydobycia przez OPEC podbiły cenę ropy na Nymex.

Prognozy zbliżania się zimy do gęsto zaludnionych obszarów USA oraz coraz bardziej stanowcze zapowiedzi kolejnej redukcji wydobycia przez OPEC podbiły cenę ropy na największym, amerykańskim rynku tego surowca. We wtorek cena baryłki w N. Jorku otarła się o 61 dol.

Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym wzrostowi cen jest spadek kursu dolara amerykańskiego, w którym tradycyjnie wyrażane są ceny ropy na całym świecie. Jest to efekt krótkofalowy, na dalszą metę skutek deprecjacji dolara może być odwrotny - producenci ropy chcący zrekompensować sobie relatywnie mniejsze wpływy mogą zacząć pompować więcej tego surowca.

W ciągu ostatnich niespełna dwóch tygodni ceny ropy w USA wzrosły o ponad 5 dolarów, czyli prawie 10 procent. Mimo tego wzrostu ceny nadal utrzymują się w widełkach wahań nie zmieniających się od początku października. "Osiągnęliśmy równowagę" - skwitował tę sytuację cytowany przez AP James Cordier, prezes Liberty Trading Corp.

Po poniedziałkowym wzroście o ponad 1 dol. w odpowiedzi na ataki na urządzenia naftowe w Iraku, we wtorek na New York Mercantile Exchange (NYMEX) wskaźnikowa dla rynku amerykańskiego cena "lekkiej, słodkiej ropy surowej" pochodzenia krajowego wzrosła o kolejne 67 centów w przypadku kontraktów na grudzień, do poziomu 60,99 dol. za baryłkę.

Jest to już znaczny skok w porównaniu z ceną 55,81 dol. za baryłkę, obowiązującą na giełdzie NYMEX w przypadku kontraktów grudniowych nie dalej jak l7 listopada.

W Londynie na giełdzie ICE Futures wskaźnikowa dla rynku europejskiego cena ropy Brent z Morza Północnego wzrosła we wtorek o 77 centów do poziomu 61,21 dol. za baryłkę.

Wtorkowe ceny w N. Jorku wzrosły po ogłoszeniu prognoz, że fala chłodów przesuwa się w kierunku gęsto zaludnionego Wschodniego Wybrzeża USA i dojdzie tam podczas najbliższego weekendu, kończąc okres przedłużonej, łagodnej pogody jesiennej. Jak zwykle chłody pchają w górę ceny ropy, przede wszystkim ze względu na wzrost popytu na olej opałowy.

Rynek zaczyna się też coraz poważniej liczyć z możliwością zredukowania przez Organizację Państw Eksportujących Ropę Naftową na sesji ministerialnej 14 grudnia wydobycia. Byłoby to kolejne cięcie po redukcji październikowej o 1,2 mln baryłek dziennie, czyli ok. 4 proc. (DI, PAP)