Na rynku umacnia się przekonanie, że zwiększone wydobycie ropy przez OPEC i Rosję zrekompensuje możliwy brak dostaw surowca z pogrążonej w kryzysie Wenezueli, a także objętego sankcjami Iranu. Dodatkowo w ostatnim czasie pojawiły się obawy spadku popytu na ropę w Europie, do czego przyczyniły się problemy polityczne Włoch.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z lipcowych kontraktów spadał o 1,7 proc. do 66,73 USD. To najniższy kurs zamknięcia od połowy kwietnia.