„Bardziej konkretny kierunek cen jest oczekiwany już wkrótce, kiedy opublikowany zostanie tygodniowy raport o zapasach ropy w USA” - powiedział Bjørnar Tonhaugen z firmy konsultingowej Rystad Energy. Analitycy S&P Global Platts spodziewają się trzeciego z rzędu wzrostu podaży - tym razem o 2,7 mln baryłek.
Baryłka ropy WTI z dostawą w kwietniu kosztowała podczas wtorkowego zamknięcia 64,01 USD. To o 1,04 USD (1,6 proc.) mniej niż w poniedziałek. Ropa Brent staniała o 72 centy (1,1 proc.) do 67,52 USD za baryłkę.