Ropa tanieje po informacjach z Iraku i OPEC

opublikowano: 2004-01-27 12:27

PAP/Bloomberg: Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw IPE w Londynie spadają we wtorek, drugą sesję z rzędu, w reakcji na pojawiające się na rynku spekulacje o możliwych większych dostawach surowca z Iraku w najbliższych miesiącach - informują brokerzy.

Irak, na którego terytorium znajdują się drugie, po Arabii Saudyjskiej, największe na świecie złoża ropy naftowej, zamierza uruchomić terminal, z którego eksportowano by ropę naftową i zwiększyć produkcję surowca ze swoich południowych złóż - poinformowali przedstawiciele tego kraju.

Analitycy z uwagą śledzą też wszystkie doniesienia z OPEC przez zbliżającym się spotkaniem tej organizacji. Przewodniczący kartelu Purnomo Yusgiantoro poinformował we wtorek, że może rekomendować grupie, aby utrzymała na następne miesiące dotychczasowy limit dostaw ropy wynoszący 24,5 mln baryłek dziennie.

OPEC spotyka się w Algierii 10 lutego, aby przedyskutować kwoty dostaw ropy na następne trzy miesiące, kiedy to następuje spadek zapotrzebowania na paliwa, bo w USA i Europie kończy się zima.

Już teraz OPEC dostarcza na rynek o 1,5 mln baryłek ropy więcej niż wynosi oficjalny limit dostaw, aby w ten sposób spowodować spadek bardzo wysokich cen na światowych rynkach paliw.

Purnomo oświadczył we wtorek, że raczej nie rozważa opcji zmiany albo podwyższenia kwot dostaw. "W takiej sytuacji pozostaje opcja, aby nadal zachować obecne poziomy produkcji" - powiedział w Dżakarcie przewodniczący kartelu.

"Długookresowe czynniki takie, jak możliwość wyższej produkcji ropy w Iraku i prawdopodobne utrzymanie dostaw ropy z OPEC na obecnym poziomie, są dla rynku zapowiedzią zniżek cen" - ocenił broker Prudential Bache International Ltd. w Londynie Christopher Bellew.

Baryłka ropy Brent z Morza Północnego w dostawach na marzec staniała we wtorek przed południem o 20 centów (0,7 proc.), do 30,25 USD.

Do spadku cen może przyczynić się też łagodniejsza pogoda w USA, a więc i spadek zapotrzebowania na olej opałowy.

W środę rynek będzie czekał na popołudniowe dane o zapasach paliw w USA, które o godz. 16:30 przedstawi amerykański Departament Energii.

Analitycy spodziewają się, że rezerwy ropy wzrosły w ubiegłym tygodniu o 483.000 baryłek z odnotowanego poprzednio poziomu 265,2 mld b.

Zapasy ropy w USA są obecnie na poziomie niemal najniższym od 1975 r.