Amerykański Urząd Informacji o Energii (EIA) podał, że zapasy ropy spadły w ubiegłym tygodniu o 2,5 mln baryłek. Dla rynku ważniejsze okazały się jednak dane o zapasach benzyny i destylatów, które wzrosły odpowiednio o 6,7 mln baryłek i 8,2 mln baryłek. Dodatkowo notowaniom ropy nie sprzyjało pogorszenie nastrojów po podpisaniu w Waszyngtonie częściowej umowy handlowej między USA i Chinami. Lukman Otunuga, analityk FXTM uważa, że cena ropy może nadal spadać „jeśli umowa handlowa nie spełni oczekiwań i pozostawi inwestorów z większą ilości pytań niż odpowiedzi”.
- Jeśli powrócą obawy, że niepewność dotycząca handlu negatywnie wpłynie na globalny wzrost, ropa może być na pierwszej linii ognia – powiedział Otunga.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z lutowych kontraktów spadał o 0,7 proc. do 57,81 USD. Był najniższy dla wiodącego kontraktu od 3 grudnia.