Wiadomością dnia było ogłoszenie tzw. siły wyższej w Libii w przypadku dostaw ropy ze złoża El-Feel. Potwierdziło to negatywny scenariusz, którego obawiano się już od pewnego czasu. Jego realizacja może skutkować zniknięciem we względnie krótkim czasie około miliona baryłek ropy z rynku.
W pierwszej części dna ropa taniała, co tłumaczono negatywną reakcją na odczyty wskaźników aktywności gospodarki Chin, opublikowane podczas weekendu. Rośnie przekonanie, że największy konsument ropy na świecie nie osiągnie planowanego tempa wzrostu gospodarczego pomimo podejmowanych działań mających zakończyć kryzys rynku nieruchomości.
Inwestorzy pamiętają również o zapowiadanym przez OPEC+ zamiarze zwiększenia podaży ropy w nadchodzących tygodniach. Jest jednak możliwość szybkiej zmiany decyzji w tej sprawie.
Na zamknięciu sesji na ICE Futures Europe ropa Brent z najmocniej handlowanych, listopadowych kontraktów zdrożała w poniedziałek o 0,7 proc. do 77,52 USD za baryłkę. Wcześniej kurs wahał się w przedziale 76,21-77,63 USD. Cena ropy WTI z październikowych kontraktów również pod koniec dnia rosła o 0,7 proc. do 74,04 USD, ale obroty były kilkadziesiąt razy niższe niż normalnie z powodu Dnia Pracy w USA.
