Wzrost cen ropy w poniedziałek tłumaczony jest głównie zamykaniem tzw. krótkich pozycji po tym jak kurs surowca spadł w ubiegłym tygodniu najniżej od 14 miesięcy. Eksperci nie spodziewają się trwałej poprawy notowań surowca. Podczas branżowej konferencji w Singapurze przedstawiciele największych pośredników w handlu ropą prognozowali spadek jej notowań w najbliższym czasie od przedziału 60-70 USD, co ma wynikać z utrzymującego się słabego popytu przy rosnącej podaży.
Na zamknięciu sesji na ICE Futures Europe ropa Brent z listopadowych kontraktów drożała o 1,1 proc. do 71,84 USD. Wcześniej jej kurs poruszał się w przedziale 70,65-72,21 USD. Kurs ropy WTI z październikowych kontraktów wzrósł o 1,5 proc. do 68,71 USD. W obu przypadkach, pomimo największego wzrostu od 29 sierpnia, to drugi najniższy kurs tych gatunków ropy w tym roku.
