Rosja marzy o kartelu gazowym

Adam Sofuł
opublikowano: 22-04-2008, 00:00

W najbliższych dniach Rosja przedstawi projekt statutu organizacji, która na kształt OPEC, trzęsącego rynkiem ropy naftowej, będzie kontrolowała światowy handel gazem ziemnym — poinformował dziennik „Kommiersant”. I nie ma podstaw, by tym doniesieniom nie wierzyć. Rosja, gazowy gigant, nie od dziś lansuje taki, groźnie brzmiący dla importerów tego surowca, pomysł. Kraje, które dziś wchodzą w skład luźnego na razie stowarzyszenia gazowych potęg — Forum Państw Eksporterów Gazu — dysponują ponad 70 proc. złóż tego surowca. Wygląda na to, że grozi nam gazowy globalny monopol, co — przy rosyjskich tendencjach traktowania surowców energetycznych jako politycznego oręża — nie nastraja optymistycznie.

Droga do gazowego OPEC może okazać się jednak — paradoksalnie — znacznie dłuższa, niż to się obecnie wydaje. Na pozór wszystkie gazowe potęgi takiemu pomysłowi przyklaskują — dla nich stworzenie kartelu to szansa na większe niż dotychczas zyski. W praktyce jednak polityczne traktowanie surowców dzieli gazowy OPEC. Iran naciska na jak najszybsze przekształcenie luźnego forum w kartel, Rosja proponuje jedynie luźniejszą koordynację cen.

Polityczne interesy Rosji i Iranu nie zawsze bywają tożsame i w tym kontekście kartel może być bardziej gorsetem dla stosowania polityczno-gazowego szantażu niż jego ułatwieniem. Wreszcie dla części krajów handel gazem to zwykły biznes, bez politycznych podtekstów — oni chcą zarabiać na dostawach gazu, a nie straszyć inne kraje ich odcięciem. Gaz jako broń polityczna sprawdza się jak dotychczas w skali regionalnej, w skali globalnej na razie ma mizerne szanse powodzenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy